Proszę ekoaktywistów oto miś,
miś jest bardzo grzeczny dziś.
Chętnie ekoaktywistom łapę poda.
Podał łapkę? A to szkoda.
Niedźwiedź zaatakował mężczyznę w lesie, nieopodal znanej nam i monitorowanej gawry, powodując u swej ofiary liczne obrażenia. Akcja ratunkowa trwała aż trzy godziny Dziesiątki ludzi, z Grupy Bieszczadzkiej GOPR, Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Sanoku, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, strażaków z OSP w Zatwarnicy, OSP w Lutowiskach i PSP w Ustrzykach Dolnych oraz policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Ustrzykach Dolnych, walczyły w trudnych warunkach, by ranny jak najszybciej został odtransportowany do szpitala.
Gawra, o której mowa została zlokalizowana przez leśniczego w styczniu 2023 r. Wówczas nie stwierdzono bytowania w niej niedźwiedzia. Od kwietnia, czyli po okresie gawrowania prowadzono w tej okolicy prace hodowlane, wyłączając z nich okolice samej gawry. W sierpniu tego roku otrzymaliśmy pismo od Inicjatywy Dzikie Karpaty i Fundacji Siła Lasu, o konieczności natychmiastowego wstrzymania wszelkich zabiegów gospodarki leśnej w tym wydzieleniu leśnym. Jednocześnie w sierpniu do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie wpłynął wniosek od aktywistów o utworzenie strefy ochronnej wokół miejsca gawrowania niedźwiedzia. Zgodnie z zaleceniami RDOŚ do 31 października zakończono prace w tym wydzieleniu i powieszono fotopułapkę, która miała monitorować okolicę gawry – wyjaśnia Nadleśnictwo Lutowiska.
o tym, że trwa procedura w sprawie utworzenia strefy doskonale wiedzieli aktywiści IDK.
– Niestety, w niedzielny wieczór 12 listopada naruszyli spokój gawrującego zwierza, prowokując dramatyczną sytuację, której stali się uczestnikami. Podkreślam fakt, że skoro sami składali wniosek o utworzenie strefy, winni zachować reguły, jakie wynikają z tej sytuacji. Wyrażając współczucie osobie poszkodowanej, życzymy jej szybkiego powrotu do zdrowia. Jednocześnie przypominamy o zasadach zachowania się w ostojach dzikich zwierząt, o zakazie ich płoszenia, zwłaszcza w odniesieniu do niedźwiedzi szykujących się na zimowy spoczynek.
Podsumowując: Aktywiści udowodnili, że niedźwiedzie się nie wyniosły. Brawo Aktywiści.
Niedźwiedzie udowodniły, że lepiej dla aktywistów, żeby to oni się wynieśli. Brawo Niedźwiedzie.
Ponieważ aktywista ucierpiał, powinien podać misia do sądu.
Niestety misie mają w serdecznym poważaniu wolne-sądy.
Ekoaktywiście pozostaje podać do wolnego sądu reżimowych leśników.
Tu rezultat będzie gwarantowany: 1:0 dla aktywisty.
A jakby jednak coś nie wyszło, to jeszcze jest TSUE.
PS aktywizm: https://www.salon24.pl/u/rk1/1238084,aktywizm
-


Komentarze
Pokaż komentarze (72)