Znacie ten film i jego fabułę? na pewno. Piękny film. o pięknych ludzkich postawach,
o przeciwstawianiu dobra złu, przyzwoitości w kontrze do nikczemności, małości.
Najbardziej znana scena z tego filmu to tango:
jak zawłaszczyć i zniszczyć tę piękną scenę?
zupełnie wywrócić związane z nią emocje?
zmienić jej sens, zaprzeczyć przesłaniu?
ano na przykład cohenowskim "dance me to the end of love" (skądinąd niekwestionowanie pięknym utworem poetyckim, ilustrowanym różnymi obrazami na wiele sposobów mniej lub bardziej przemawiających do odczuć odbiorcy, ubogacających jego odbiór),
w taki sposób:
jacie!
nachalnie skojarzyć zapach kobiety,
z dymem z niemieckich krematoriów..
ach ta artystyczna swoboda ordynarnej reinterpretacji..
mujborze :(
notka do działu: technologie
-



Komentarze
Pokaż komentarze (15)