W Warszawie żyję od urodzenia, kilkadziesiąt lat. W różnych stołecznych urzędach i biurach
czasami bywam, teraz rzadziej. Dotychczas nigdzie tam nie widziałem krzyży na ścianach.
Może coś przeoczyłem..
W Ratuszu jeszcze nie byłem - może tam, w sercu uśmiechniętej und postępowej Warszawy,
one tak wiszą, powieszone przez pracowników Rafała i atakują deMOkratycznych petentów?
Ktoś gdzieś je widział, widział jak atakują?
albo jak są obezwładniane i usuwane?
podawajcie adresy, wrzucajcie foty.
w Warszawie urzędowej kojarzę tylko jeden krzyż, ten w sejmie:
https://www.salon24.pl/u/rk1/1355526,palikociarnia-juz-raz-probowala-zdjac-krzyz-sejmowy
palikociarni się nie udało. Rafał po niego sięgnie
wspierając się prawem, tak jak on je rozumie?
(przeca sejm jest urzędem w Warszawie..)
---
Bardziej wzruszyła mnie zapowiedź Rafała, że od teraz urzędnicy mają zwracać się do mnie
tak jak sobie zażyczę, tak jak będę się identyfikował w momencie załatwiania jakieś sprawy.
i to mi się podoba:
- jak mam się do Ciebie zwracać osobo petencko?
- mów do mnie "Jej Królewska Wysokość", osobox urzędniczox..
To antydyskryminacyjne rozporządzenie Rafała z pewnością także
zacznie funkcjonować w stołecznych urzędach,
znacząco poprawiając komfort obsługi petentów.
Prezydent Rafał - wielki reformator, by nie powiedzieć rewolucjonista!
Śmiało rozwiązuje największe problemy Stolicy!
deMOkraci klaszczo - takiego sobie wybrali, tego od niego oczekujo
i to otrzymujo.
PS o krzyżach w przestrzeni publicznej, ich umocowaniu w polskim prawie, krótko tutaj:
https://www.salon24.pl/u/rk1/1378482,czarnek-o-krzyzach-w-przestrzeni-publicznej
-



Komentarze
Pokaż komentarze (7)