Niby oczywistość, a jednak szok.
Wyjszło przy okazji ubezpieczenia NFZ dla Brzdąkalińskiej.
Dotychczas nie było problemu - po prostu, w naturalny sposób było.
Miała je zawsze nie zajmując się tym, a wręcz o tym nie wiedząc. My też.
A teraz trzeba się przy nim zakręcić, by Młoda nie wypadła z NFZ-u.
I tak to sobie dotarło, że gdy spotykamy się w czwórkę (erkowie ze spadkobiercami),
znaczy w komplecie, to spotykają się trzy rodziny, a gdy erkowa sobie
akurat gdzieś pójdzie, to jednak z tych rodzin jest niepełna.
Nie jest to tak duży szok jak w przypadku 500+,
które było "od zawsze" i nagle wzięło i znikło
(bo PiS! - tak to sobie wytłumaczyli deMOkratyczni znajomi).
Mnie akurat to nie dotyczyło bo praktycznie nie byłem beneficjentem,
ale widziałem jak bardzo bolesnemu zaskoczeniu ulegali inni..
Wszystko pantarejuje. Gdy powoli, to tego nie dostrzegamy
i z tego rodzą się zaskoczenia. jak muchy z sera.
Trzy oddzielne rodziny.. jaCie..
PS a radziła żakowska brać: zapisz się na jakieś byle-jakie studia.
Zanim Cię wywalą będziesz miała ubezpieczenie i zniżki.
A gdy Cie wywalą zarekrutuj się ponownie. Proste.
-



Komentarze
Pokaż komentarze (18)