Jakby ktoś mnie zapytał o najważniejsze wydarzenia Polski w II-giej połowie XX wieku sądzę, że wymieniłbym m.in. uzyskanie Nobla przez Wałęsę, wydarzenia czerwcowe 56' w Poznaniu czy wystąpienia grudniowe 70' na Wybrzeżu. Uważam, że to ważna część najnowszych dziejów tego kraju.
Na początku zadam pytanie, czy można być niemarksistowskim socjalistą i Polakiem? Można.
Natomiast czy można być komunistą i Polakiem zarazem? Nie można.
Uważam to za aberrację, a każdego komunistę w Polsce nie uważam za Polaka. Ktoś powie, że czemu tak stawiam sprawę. Stawiam tak, bo nie mogę inaczej - gdyby to ode mnie zależało, to pozbawiłbym ich natychmiastowo praw obywatelskich i wysłał do kopalni na Spitsbergenie.
Należy definitywnie rozprawiać się z mitem ,,dobrego komunisty''. Dobry komunista to martwy komunista.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)