Już za kilkanaście dni wybory prezydenckie w Rosji. Do zawziętej walki stanęło 5 kandydatów. I tak wśród nich:
* Michaił Prokhorow - niezależny kandydat (niepopierany przez żadną partię) i szerzej nieznany opinii publicznej oligarcha, multi-milioner
* Władimir Żyrinowski - prezes Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji, furiat, antypolski (między innymi)
* Giennadij Ziuganow - komunista popierany przez komunistów
* Siergiej Mironow - popierany przez Sprawiedliwą Rosję, wieloletni polityk, piastował dotychczas takie jak stanowiska m.in. przewodniczący Rady Federacji Rosyjskiej, a także w organizacjach międzynarodowych jak przewodnictwo w Międzyparlamentarnej Radzie Zgromadzenia Wspólnoty Niepodległych Państw
* Władimir Putin - popierany przez Jedną Rosję, a także przez obecnego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa; aktualny premier Rosji, wcześniej także prezydent.
Rozliczne sondaże dają największe szansę temu ostatniemu kandydatowi. Ale jak będzie faktycznie i kto obejmie urząd prezydencki w nowej kadencji (zaczynającej się w początkach maja)? Dowiemy się już za kilkanaście dni.


Komentarze
Pokaż komentarze