Ostatni zmasowany atak kaczystów na Wałęsę obnażył Kaczyńskiego. Taki z niego niby antykomunista, a tak naprawdę rozgrywa wszystko, rzekome teki, haki do swoich partykularanych celów, a raczej ze swojej zawiści. Wybiórczo, a nawet obelżywie zakłamując rzeczywistość, byle by podpasowało do propagandy.
Tym samym PiS wrócił do starej śpiewki. Jednocześnie ukazuje, że za nic ma autorytet najbardziej znanego Polaka II-giej połowy XX wieku. Najchętniej by go zmielił i wydusił co się da. Ale czego spodziewać się po kimś kto poświęca wizerunek własnego brata-bliźniaka, byle zyskać (wątpliwe) poparcie. Kogoś kto i być może napuściłby Polskę na krawędź wojny z największym państwem świata, przy okazji swojej kampanii demagogii?
Kaczyński jaki jest, każdy widzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)