Z ostatecznymi wnioskami odnosnie katastrofy Tu-154M należy poczekać aż sprawę do końca zbadają już śledczy. Ale już obecnie można zauważyć kilka wnioskow odnośnie przebiegu lotu. Do wpisu załączam ilustracje.

* Samolot z opóźnieniem startuje z Okęcia.
* Tupolew przelatuje nad terytorium Białorusi, pierwsze ostrzeżenia o pogarszającej się pogodzie nad Smoleńskiem.
* Piloci kontynuują lot (oznaczony mianem VIP), nawiązują kontakt radiowy z wieżą na zwyczajowo nieczynnym, dawnym wojskowym lotnisku - Siewiernyj oraz wlatują w przestrzeń powietrzną Federacji.
* Piloci rozmawiają z załogą polskiego Jaka-40, któremu ,,w ostatniej chwili'' udało się wylądować na północno-smoleńskim lotnisku; załoga ta ostrzega o fatalnej pogodzie, a na pytanie o to czy rosyjski samolot wylądował, odpowiadają, że odleciał z powrotem po nieudanej próbie lądowania; wieża także ostrzega o niesprzyjających do lądowania warunkach atmosferycznych, jak również wydaje komunikat: ,,nie ma warunków do lądowania''.
* Tupolew wlatuje w strefę gęstej mgły, coraz bardziej wytracając wysokość, piloci mimo braku widoczności terenu oraz mimo świadomości o nieprecyzyjnych przyrządach pomiarowych na lotniska nie ogłaszają na czas decyzji o odstępieniu od lądowania (tzw. odejście na drugi krąg), wysuwają podwozie, schodzą poniżej wysokości decyzji.
*Piloci nie reagują na alarmy systemu TAWS (terrain ahead; pull up).
* Piloci tuż nad ziemią zauważają ją, nie uchrania ich to przed uderzeniem w brzoza, która łamie się, łamiąc jednocześnie samolotowi część skrzydła.
* Po utracie skrzydła Tupolew przelatuje jeszcze kilkaset metrów, ale jednocześnie zaczyna się obrać wokół własnej osi, zahacza o kolejne drzewa, dochodzi do dezintegracji poszycia.
* Ostatecznie kilkaset metrów od plyty lotniska samolot uderza z impetem w ziemię, będąc odwróconym. Wszyscy pasażarowie i cała załoga giną na miejscu.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)