Mimo, że w wielu miejscach odnośnie konkretnej polityki wewnętrznej mam poglądy zbieżne z PiS, nie chciałbym, aby ta partia powróciła do rządów. A oto główne powody takiego mojego stanowiska:
- PiS jest wyraźnie antyrosyjski, za jego rządów mogłyby się widocznie pogorszyć stosunki z Rosją
- mało tego, w imię kłamstw smoleńskich (hel, bombowiec, pancerna brzoza itd.) rządy PiS mogłyby wywołać wojnę z Federacją
- PiS nazywa Lecha Wałęsę jako TW Bolek, a nie mogę zgodzić się na takie mieszanie z błotem jednego z najbardziej znanych Polaków, tylko dlatego, bo Kaczyńscy mieli z nim niewyrównane rachunki (stali także za otwartym listem Walentynowicz do Wałęsy przed wyborami prezydenckimi w 1995)
- PiS jest partią autorytarną, a demokracja jest tam tylko zasłonowa
- CBA było wykorzystywane do celów politycznych (afera gruntowa)
- Kaczyński ma nieznośny charakter - obrażalski i wręcz chorobliwie żądny władzy, a do tego robi infantylne wpadki
- PiS nie ma zdolności koalicyjnej, no chyba, że znaleźliby się polityczni samobójcy chcący podzielić los Samoobrony i LPR
- PiS krytykuje niezbędną reformę emerytalną
- jeden Kaczyński podpisał Traktat Lizboński, niebezasadna jest zatem obawa, że drugi Kaczyński mógłby wprowadzić euro
- podpisali ACTA
- wchodzą USA w zad
- nie mają nic przeciwko neo-kolonialnym wojenkom prowadzonym jako przydupasy Jankesów
- chcieli zainstalowania dużej, obcej bazy wojskowej na terytorium RP
- za nisko kłania się purpuratom
- to za Lecha Kaczyńskiego i przy jego wsparciu zaczęło powstawać w środku polskiej stolicy ... muzeum żydowskie
- dużo PiSowców uważa Kuklińskiego za bohatera
- mimo dojścia wcześniej do władzy nie rozliczyli się z komunistami na tyle na ile powinna partia uchodząca za antykomunistyczną, nawet nie zdelegalizowali Komunistycznej Partii Polski


Komentarze
Pokaż komentarze (7)