RKatafrakta RKatafrakta
1295
BLOG

Po co Marynarka Wojenna ad SEAWOLF - Śmierć Gawrona.

RKatafrakta RKatafrakta Polityka Obserwuj notkę 28

W związku z rozpoczęciem przeprowadzania manewrów wojskowych polskiego wojska z siłami Izraela, miałem zbytnio nie wypowiadać się na tematy militarne, bo głęboko gdzieś mam takie wojsko współpracujące w najlepsze z tym totalitarnym państwem. Jednak trochę poruszyła mną notka Seawolfa - Śmierć Gawrona, do której ten wpis będzie odniesieniem.

 

Seawolf narzeka na stan polskiej marynarki. To ja spytam się - czy niektórzy w Polsce nigdy niczego się nie nauczą, nawet po szkodzie? Nie wystarczy przykład z II wojny światowej (Piłsudski nie był zwolennikiem rozbudowywania floty morskiej), gdzie na wiele siły morskie RP się nie przydały - albo szybko zatopione, albo internowane w krajach neutralnych, albo po wypłynięciu z tego morza przejęte przez brytyjską Royal Navy.

Bałtyk to typowo wewnętrzne morze i na dodatek znacznie mniejsze od takiego Morza Śródziemnego. Po co tutaj trzymać flotę robiącą za tarczę strzelniczą? 

Wystarczy kilka kutrów rakietowych, a resztę Marynarki dać z czasem na złom. Zamiast tego lepiej przydałyby się sprawne łodzie pościgowe i zrobienie Straży Przybrzeżnej z prawdziwego znaczenia. A tak zamiast jakieś rozbudowanej Marynarki Wojennej na płytkim morzu, które nie jest olbrzymie i zewsząd stosunkowo blisko do brzegu, to lepiej postawić baterie nabrzeżne, przystosować kilka, kilkanaście myśliwców do misji morskich, a także dać 7-8-tysięczny korpus obrony wybrzeża rozmieszczony w kilku oddziałach wzdłuż wybrzeża. Jakie tego są zalety? Ano takie, że mogą być te siły użyte także na innym polu walki, a nie jak w takim przypadku okręty, stać sobie bezczynnie w dokach portowych i czekać na zatopienie. 

Tylko proszę w komentarzach bez tekstów w stylu, że jakieś oceaniczne misje, łapanie piratów itd. Są państwa, które mają rozbudowane floty i bazy morskie w różnych rejonach świata i niech one się tym zajmują jak już. Poza tym Polska nie ma zbytnio czego ochraniać, bo pod polską banderą pływa de facto mało statków handlowych. Załogi takich statków niech zwracają się do pomoc do tych krajów, pod którymi banderami pływali najlepiej.


 

Podsumowując, bezsensowne jest rozbudowywanie Marynarki Wojennej RP, a nawet utrzymywanie stanu obecnego w liczebności okrętów na wodzie.

 

 

 

RKatafrakta
O mnie RKatafrakta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka