Słucham ostatnich wypowiedzi PiSowców na czele z Macierewiczem i Kaczyńskim, i tak jakoś przypomniała mi się niechlubna karta działań polskich polityków sprzed kilku dekad.
W 1935 roku zmarł Józef Piłsudski. Od tego czasu dalsze rządy trudno już nazwać sanacją.
W 1939 roku Józef Beck miał przemówienie w polskim sejmie, wygłaszając w płomiennej retoryce o swoich wydumanych zastrzeżeniach, o honorze i takie tam. Po czym po wybuchu wojny wraz z resztą swojego rządu spieprzyli za granicę, zostawiając na pastwę losu tabuny obstrzeliwanych ludzi w miastach, wsiach i tułaczących się na drogach oraz skazując cały kraj na męki okupacji. Cóż, w gadce każdy może być mocny.
Dziś znów pewni cyniczni, zakłamani politykinierzy gardłują jacy to oni hardzi, a inni są tchórzami. Znów pobrzmiała wojenna retoryka.
Jest powiedzenie - Polak mądry po szkodzie. Oby. Lepsze już to niż być dalej głupim po szkodzie i żeby społeczeństwo polskie pozwoliło ponownie na dokonanie historycznych błędów przez bandę dyletantów przy korycie władzy. Nigdy więcej PiSu w rządzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)