Przerywam swoje zwyczajowe kalendy-majowe milczenie. Rozpoczyna się święto Konstytucji 3 maja. Tego czego zabrakło w tej konstytucji to z pewnością brak wzmiankowania o Ukrainie / Rusi Kijowskiej. Mimo, że znaczna część tego kraju nadal pozostawała wewnątrz Rzeczypospolitej.
Dziś Niemcy wymachują palcem Ukrainie, oczekując, że albo Ukraina ulegnie politycznym żądaniom, albo że UEFA przeniesie mecze EURO2012 z Ukrainy do Niemiec. Napiszę szczerze - niesnaski pomiędzy politykami na Ukrainie nie leżą w strefie mojego pierwszorzędnego zainteresowania; jakbym nie miał dosyć politykowania w Polsce. Natomiast EURO2012 kompletnie mnie nie obchodzi, tym bardziej, że UEFA została zwolniona całkowicie z opodatkowania. Gdyby była taka możliwość, chętnie bym widział oddanie organizowania tych igrzysk kopania piłki jakiemuś innemu krajowi. No ale nie na dosłownie kilka tygodni przed samymi mistrzostwami, kiedy już prawie wszystko gotowe i kiedy wydano na to pełno kasy - tak w Polsce jak i w Ukrainie. I jeśli Ukraińcy nadal chcą tego, to czemu mieliby nie mieć.
To trochę podobnie jak z chęcią odwołania mistrzostw w hokeju na Białorusi. Komu ma to służyć, że odebrałoby się niecodzienną rozrywkę społeczeństwu białoruskiemu (w tym licznej mniejszości polskiej tam)? Może jak usłyszą, że Unia Europejska chce zabronić im tego, napałają miłością w kierunku zachodnim hę?
Powracając do Niemiec. Niemcy potrząsają dzisiaj palcem. Ale przyjrzyjmy się samym Niemcom. Np. specjalnym sądom odbierającym prawa rodzicielskie polskim rodzicom? Może przyjrzyjmy się czy mniejszości narodowe są tam traktowane na odpowiednim poziomie, czy może tak jak w przypadku polskiej - dalej bytują ustawy wojenne z 39', gdy przestano rozpoznawać w Niemczech mniejszość polską? Mimo, że mniejszość niemiecka może cieszyć się nawet przedstawicielami w parlamencie polskim? A może pomówmy o protestach Serbołużyczan i o tym czy ich aspiracje jako mniejszości narodowej są wystarczająco zaspokojane?
Niemcy może niech mają się na baczności z tym wymachiwaniem palcem komu popadnie. Nie wiem czy niemiecki rząd odrobił lekcje historii, ale dobrze, aby pamiętał, że jak jedni z ich poprzedników pomachiwali za bardzo palcami i rękoma, to odcięto Niemcom całą dłoń.


Komentarze
Pokaż komentarze