Witam.
Jako, że przedwczoraj miało miejsce święto Konstytucji 3 maja, dzisiaj pod lupę weźmiemy ten właśnie dokument. Pozwolę sobie wtrącić, że pisałem pracę na jej temat. W każdym razie, temat jest obszerny, tak więc w tym wpisie skupię się na próbie odpowiedzi na jedno pytanie - czy ta ustawa zasadnicza była postępowa?
Najpierw może należy podkreślić, że pytanie jest czy była postępowa, a nie odstępowa (lub ustępowa). Nikt tam gejom nie gwarantował prawa do adopcji dzieci, ani nie chciał legalizacji jak największej ilości narkotyków.
Co do spraw religii, to Konstytucja ustanowiała jako religię państwową katolicyzm. Z jednej strony wydawałoby się, że w porządku, bo ustawa gwarantowała jednocześnie wolność innych wyznań. A z drugiej strony należy pamiętać tu o tej szczególnej formie chrześcijaństwa, jaką jest katolicyzm - a więc uznawanie zwierzchności biskupa Rzymu, który jednocześnie jest monarchą Watykanu. W XVIII wieku natomiast Państwo Kościelne było rozrośnięte na większość środkowej Italii, tak więc nie wiem co za sens było popadanie - chociażby w nominalną - zależność od głowy innego państwa, a tym bardziej, że mówimy tu o okresie walki o utrzymanie suwerrenności Rzeczypospolitej (przeciwko czemu zresztą spiskowało wielu purpuratów).
Konstytucja przekształcała ustrój Rzeczypospolitej z monarchii elekcyjnej na dziedziczną. Bez sensu.
Pozytywne natomiast, że zniesiono śmieszną zasadę liberum veto i ustanowiano zasadę głosowania większościowego.
Podobnie dobre było ustalenie stałych podatków.
Konstytucja zabierała prawa wyborcze części szlachty (tej biedniejszej). Też bez sensu. Należało poszerzyć liczebność elektoratu, a nie zmniejszać.
Konstytucja zauważała prawa mieszczan. Ale jednocześnie w stosunku do chłopów ustanawiała jedynie ,,opiekę prawną państwa'', gdy w tym czasie to już mogło mieć miejsce powszechne zniesienie pańszczyzny (choć już niekoniecznie powszechne uwłaszczenie). Do tego nadania ziem za zaciąganie się do wojska oraz szlachectwa za wybitne postawy w trakcie kampań.
Dobre było to, że Konstytucja unifikowała kraj pod względem Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ale jednocześnie zapomniane w tej konstytucji zostało zrobienie należytego miejsca dla Ukrainy, dla Rusi Kijowskiej, której niemała część nadal pozostawała w granicach państwa.
Dopowiem, że inną kwestią jest to, że o ile niepotrzebnie w konstytucji zawierano informację o stanie liczebnym wojska, to można na to przymknąć oko ze względu na sytuację i okres w którym ta konstytucja była utworzona (choć jak na te czasy, to i tak za małe ilości, ale to już inna bajka).
Konstytucja 3 maja to 3-ci najstarszy tego typu dokument na świecie. Podsumowując, choć jak na swoje czasy można powiedzieć, że była postępowa, to nie zabrakło też elementów wstecznictwa. Innym słowem, mogła być bardziej postępowa. Choć należy pamiętać o tym, że był zapisek, iż można było ją ewentualnie zmieniać co 25 lat (czyli nie za rzadko, ale też nie za często).


Komentarze
Pokaż komentarze (8)