Ojciec Grażyny Gęsickiej: to robienie polityki na grobie mojej córki
- Ciągle nie mogę uwierzyć, że Grażynka nie żyje. Jeszcze dzień przed katastrofą mówiła, że chyba nie poleci, bo dostała uczulenia. Byłem przekonany, ze nie poleciała - mówi ojciec zmarłej w katastrofie szefowej klub PiS Grażyny Gęsickiej Jan Dusyn. W rozmowie z "Super Expressem" mężczyzna nie kryje smutku i krytykuje comiesięczne obchody katastrofy smoleńskiej przez PiS. - To nie są żałobne uroczystości. To robienie polityki na grobie mojej córki, na grobach osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej - twierdzi. Krytykuje też działania Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska.
Grażyna Gęsicka, fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".Przypomina też, że jego córka w przeszłości była w Platformie Obywatelskiej i chwaliła Donalda Tuska, który teraz "nie potrafił doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn katastrofy". - Dla PO katastrofa stała się doskonałą metodą do tego, by przykrywać prawdziwe problemy Polski. W kraju jest nędza! Tym powinni zająć się politycy PO i premier - zaznacza.Mężczyzna zdradza też, że obok swojego domu stworzył muzeum, w którym zebrał kilka tysięcy pamiątek o swojej córce. Przyznaje, że spędza w nim kilka godzin dziennie. - Ciągle nie mogę uwierzyć, że Grażynka nie żyje. Jeszcze dzień przed katastrofą mówiła, że chyba nie poleci, bo dostała uczulenia. Byłem przekonany, ze nie poleciała. 10 kwietnia sąsiedzi mnie poinformowali, że ona też była w tym samolocie - kończy.Cały artykuł w "Super Expressie".
- Ciągle nie mogę uwierzyć, że Grażynka nie żyje. Jeszcze dzień przed katastrofą mówiła, że chyba nie poleci, bo dostała uczulenia. Byłem przekonany, ze nie poleciała - mówi ojciec zmarłej w katastrofie szefowej klub PiS Grażyny Gęsickiej Jan Dusyn. W rozmowie z "Super Expressem" mężczyzna nie kryje smutku i krytykuje comiesięczne obchody katastrofy smoleńskiej przez PiS. - To nie są żałobne uroczystości. To robienie polityki na grobie mojej córki, na grobach osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej - twierdzi. Krytykuje też działania Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska.
Grażyna Gęsicka, fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".Przypomina też, że jego córka w przeszłości była w Platformie Obywatelskiej i chwaliła Donalda Tuska, który teraz "nie potrafił doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn katastrofy". - Dla PO katastrofa stała się doskonałą metodą do tego, by przykrywać prawdziwe problemy Polski. W kraju jest nędza! Tym powinni zająć się politycy PO i premier - zaznacza.Mężczyzna zdradza też, że obok swojego domu stworzył muzeum, w którym zebrał kilka tysięcy pamiątek o swojej córce. Przyznaje, że spędza w nim kilka godzin dziennie. - Ciągle nie mogę uwierzyć, że Grażynka nie żyje. Jeszcze dzień przed katastrofą mówiła, że chyba nie poleci, bo dostała uczulenia. Byłem przekonany, ze nie poleciała. 10 kwietnia sąsiedzi mnie poinformowali, że ona też była w tym samolocie - kończy.Cały artykuł w "Super Expressie".
- Ciągle nie mogę uwierzyć, że Grażynka nie żyje. Jeszcze dzień przed katastrofą mówiła, że chyba nie poleci, bo dostała uczulenia. Byłem przekonany, ze nie poleciała - mówi ojciec zmarłej w katastrofie szefowej klub PiS Grażyny Gęsickiej Jan Dusyn. W rozmowie z "Super Expressem" mężczyzna nie kryje smutku i krytykuje comiesięczne obchody katastrofy smoleńskiej przez PiS. - To nie są żałobne uroczystości. To robienie polityki na grobie mojej córki, na grobach osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej - twierdzi. Krytykuje też działania Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska.
Grażyna Gęsicka, fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".Przypomina też, że jego córka w przeszłości była w Platformie Obywatelskiej i chwaliła Donalda Tuska, który teraz "nie potrafił doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn katastrofy". - Dla PO katastrofa stała się doskonałą metodą do tego, by przykrywać prawdziwe problemy Polski. W kraju jest nędza! Tym powinni zająć się politycy PO i premier - zaznacza.Mężczyzna zdradza też, że obok swojego domu stworzył muzeum, w którym zebrał kilka tysięcy pamiątek o swojej córce. Przyznaje, że spędza w nim kilka godzin dziennie. - Ciągle nie mogę uwierzyć, że Grażynka nie żyje. Jeszcze dzień przed katastrofą mówiła, że chyba nie poleci, bo dostała uczulenia. Byłem przekonany, ze nie poleciała. 10 kwietnia sąsiedzi mnie poinformowali, że ona też była w tym samolocie - kończy.Cały artykuł w "Super Expressie".
,,- Ciągle nie mogę uwierzyć, że Grażynka nie żyje. Jeszcze dzień przed katastrofą mówiła, że chyba nie poleci, bo dostała uczulenia. Byłem przekonany, ze nie poleciała - mówi ojciec zmarłej w katastrofie szefowej klub PiS Grażyny Gęsickiej Jan Dusyn. W rozmowie z "Super Expressem" mężczyzna nie kryje smutku i krytykuje comiesięczne obchody katastrofy smoleńskiej przez PiS. - To nie są żałobne uroczystości. To robienie polityki na grobie mojej córki, na grobach osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej - twierdzi. Krytykuje też działania Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska.
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".
Przypomina też, że jego córka w przeszłości była w Platformie Obywatelskiej i chwaliła Donalda Tuska, który teraz "nie potrafił doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn katastrofy". - Dla PO katastrofa stała się doskonałą metodą do tego, by przykrywać prawdziwe problemy Polski. W kraju jest nędza! Tym powinni zająć się politycy PO i premier - zaznacza.
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".
Przypomina też, że jego córka w przeszłości była w Platformie Obywatelskiej i chwaliła Donalda Tuska, który teraz "nie potrafił doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn katastrofy". - Dla PO katastrofa stała się doskonałą metodą do tego, by przykrywać prawdziwe problemy Polski. W kraju jest nędza! Tym powinni zająć się politycy PO i premier - zaznacza.
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".
Przypomina też, że jego córka w przeszłości była w Platformie Obywatelskiej i chwaliła Donalda Tuska, który teraz "nie potrafił doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn katastrofy". - Dla PO katastrofa stała się doskonałą metodą do tego, by przykrywać prawdziwe problemy Polski. W kraju jest nędza! Tym powinni zająć się politycy PO i premier - zaznacza.
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".
Zdaniem Dusyna Jarosław Kaczyński "od dwóch lat wykorzystuje" katastrofę do celów politycznych. - Rozumiem, że stracił bardzo bliskie osoby, ale nie można tak postępować! Mam tego dosyć! Przyczyny katastrofy powinni wyjaśnić specjaliści, a nie politycy PiS, którzy co chwilę rozgrzebują sprawę - twierdzi. Mocno krytykuje Antoniego Macierewicza, którego nazywa "awanturnikiem".
Przypomina też, że jego córka w przeszłości była w Platformie Obywatelskiej i chwaliła Donalda Tuska, który teraz "nie potrafił doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn katastrofy". - Dla PO katastrofa stała się doskonałą metodą do tego, by przykrywać prawdziwe problemy Polski. W kraju jest nędza! Tym powinni zająć się politycy PO i premier - zaznacza.
Mężczyzna zdradza też, że obok swojego domu stworzył muzeum, w którym zebrał kilka tysięcy pamiątek o swojej córce. Przyznaje, że spędza w nim kilka godzin dziennie. - Ciągle nie mogę uwierzyć, że Grażynka nie żyje. Jeszcze dzień przed katastrofą mówiła, że chyba nie poleci, bo dostała uczulenia. Byłem przekonany, ze nie poleciała. 10 kwietnia sąsiedzi mnie poinformowali, że ona też była w tym samolocie - kończy.
Cały artykuł w "Super Expressie".
wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5126795,temat.html
Cała prawda o ,,dochodzeniu do prawdy'' Kaczora i spółki.
Komentarze
Pokaż komentarze (5)