Pytanie do PiS, SLD i SP - skąd się biorą emerytury? Czy to taka manna z nieba? Nie! Muszą na nie tyrać całe zastępy do ZUS, a i tak państwo dokłada ogromne sumy z budżetu (czyli z podatków).
Jestem w stanie zrozumieć takie podstawowe, nieopodatkowane emerytury w przedziale 750-1000 zł (stan na rok 2012) na łebka. Ale wyższe? Z jakiej racji?
Dlaczego mam tyrać na czyjeś średnio-wysokie i wysokie emerytury? Gdyby zaszła taka potrzeba, chętnie odkroję część swoich zarobków na wyższe niż wspomniane powyżej emerytury, ale pod warunkiem, że byłyby to emerytury matki mojej i ojca mego.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)