Znamienne, że w ekipie filmowej tego badziewia znalazło się tylu Żydów. Pokłosie można porównać do kolaboracji z hitlerowcami. W Polsce nikt nie chciał stanąć na czele kadłubkowego polskiego rządu, więc stworzono Generalne Gubernatorstwo z Hansem Frankiem na czele. A teraz do kolaborowania przy tej antypolskiej produkcji filmowej było tak mało chętnych Polaków, że trzeba było posiłkować się Żydami i jak się okazuje - volksdeutschami (Stuhr).


Komentarze
Pokaż komentarze (2)