224
BLOG
Za te łzy niewinne Igi odpowiada Danielle Collins
Przegrała, bo była gorsza, a Chinka lepsza. Nie przegrała z jakimś farfoclem tylko z zawodniczką top 10, a to elita tenisa damskiego.
Być może wczorajsze gęganie Collins miało wpływ na jej stan psychiczny, bo nikt nie lubi być publicznie wytykany palcami, a poza tym Iga to młoda koza, którą jeszcze niejedna matrona op**rdoli za brak domniemanego szacunku.
Jest poza tym pierwszą i pierwszym reprezentantem Polski, który dotarł do olimpijskiego półfinału w tenisie ziemnym. A to jest coś innego niż sukces w Tour WTA ponieważ gramy o bardzo małe pieniądze oraz gramy o honor i dla kraju, który reprezentujemy, a nie na własny rachunek bankowy.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)