Pierwszy na ołtarzu ponownej przyjaźni polsko - rosyjskiej musiał polec prezydent Kaczyński a potem prawda o jego śmierci. Taka jest cena zaprzyjaźniania sę z Rosjanami dla państw, byłych sowieckich satelitów w tym także Polski.
Rosjanie zawsze szukali u nas realistów/sprzedawczyków, aby następnie wyeliminować patriotów.
Rosjanie doczekali rządu Tuska i zaczęło się. W tej chwili mamy prorosyjski rząd budujący przyjaźn z Rosją ,,po trupie prezydenta i kilkudziesięciu osób''( przepraszam za dosadność sformułowania) oddanych całym sercem sprawie niepodlegości Polski.
Dzisiaj Polska członek NATO i UE jest jednocześnie nie tylko przyjacielem ale niemal sojusznikiem Rosji.
Ocena katastrofy smoleńskiej mieści się u mnie jedynie w dwóch możliwych kategoriach:
1) układanie się rządów polskiego i rosyjskiego oraz zaniedbania obydwu stron w kwestii zabezpieczenia podróży prezydenckiego samolotu były tak wielkie, że ocierają się o niezamierzone,ale faktycznie spowodowanie śmierci 96 osób na pokładzie TU-154;
2) był to zamach.
Raport MAK-u jest jedynie konsekwencją nowopowstałej sytuacji po wyborach prezydenckich, żadnej reakcji naszych sojuszników i faktu że śledztwo zostało pozostawione w rosyjskich rękach.
Aż ręka mi drży, gdy piszę ,,polski rząd'' ... co czeka Polskę dalej ??? Dzisiaj mamy w każdym razie Dzień Narodowej Hańby zafundowany nam Polakom przez ,,polski rząd''.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)