Większość osób zbeształa mnie za brak rozumu. Nie tylko zwolennicy obecnego rządu ale także jego przeciwnicy. Obecność premiera na czele komitetu Euro2012 podniesie jego rangę i możliwości. Biorę te argumenty pod uwagę. Ale premier dobrał już sobie współpracowników.
To kto waszym zdaniem będzie tam odwalał czarną robotę, spotykał się z ludźmi z UEFA, negocjował, przekonywał, organizował? Gosiu czy Lipiec?
ps1. komentarz do moich wpisów i notki Popisowca o Listkiewiczu.
Starszy Referencie - co do porównania piskorczyków i Kaczyńskiego to moja ocena jest jasna - wolę 30 mln. strat na przekręty i łapówki niż 300 mln. z powodu braku mostu. O Piskorskim zresztą coś muszę skrobnąć w kontekście naszej nowej pani prezydent, która coraz bardziej mi podpada...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)