"Koleżanki" (2011) w reżyserii Sylwestra Jakimowa - film jeżeli nie genialny, to bardzo, bardzo dobry (tylko 33 minuty).
Basia: Tak, słucham.
Mama: Gdzie jesteś? Pytam się, kurwa, gdzie jesteś? Ty myślisz, że ja będę czekała na tweoje telefony. Ty, myślisz, że ja pracuję jako ta ... telegrafistka. Ja normalnie jak przyjdziesz do domu, to jak cię palnę w ten pusty , to normalnie nakryjesz się nogami. Słyszysz, gówniaro?
Tata: Co mówi?
Mama: Nie przeszkadzaj mi jak rozmawiam z własnym dzieckiem, dobrze.
Basia: No, nie spadaj.
Mama: aaaaa na wakacje, to wioesz, gdzie ty pojedziesz. Na wakacje kochana to ty w dupę pojedziesz. Wiesz i ja ci to załatwię. Nie jestm twoją koleżanką pindziulą, ani innymi twoimi wyrostkami, kurwa zapryszczonymi, tylko będziesz w domu, będziesz srała, będziesz sprzątała.
Tata; Ty się uspokój, uspokój się.
Mama: Nie dotykaj mnie, nie dotykaj mnie.
Basia: Pogadaj sobie.
Mama; Może byś ją poszukał
Tata: Córusiu, wracaj do mamusi.
Mama: Córusiu, córusiu, do mamusi waracaj, może do tatusia zasikanego byś wróćiła.
Basia: Uhm, jasne.
Mama: A wiesz, że wszystko na mojej głowie.
Tata: Uspokój się.
Mama: A ty mnie nie dotykaj.
Tata: Proszę bardzo, proszę , za darmo mają przedstawienie.
Mama: No, tak,że mówię ci ostatni raz, jeśli coś piłaś, kurwa, to ja ci nogi z dupy powyrywam.
Basia: Sama coś piłaś.
Sandra; No to masz przesrane.
Basia: Weź, no skołuj jakąś fajkę, bo się wkurwiłam, co.
Sandra: Ty chcesz palć, to sobie skołuj.
Basia: No skołuj, Boże, spytaj się kogoś.


Komentarze
Pokaż komentarze