0 obserwujących
51 notek
24k odsłony
112 odsłon

Prawdziwa twarz polskiego ateizmu.

Wykop Skomentuj7

 

 

To, że katolicy stanowią niebezpieczną grupę antyspołecznych fanatyków, którzy wyznają anachroniczne wartości i jeśli tylko popuścić im cugle, wpędzą Polskę w katoendecki totalitaryzm, wiemy dzięki Michnikowi już od ( ponad ) dwudziestu lat. Nic to, że ci sami katolicy wielokrotnie przed 1989 r. Michnikowi pomagali. Wystarczyło napić się z Jaruzelskim wódki w Magdalence, żeby całą tę dobroć puścić w niepamięć i straszyć ociemniały lud widmem krążącego nad III RP faszyzmu. Straszy więc Michnik i straszy, czasem z lepszym, czasem z gorszym skutkiem, z drugiej strony budując nieskazitelny wizerunek typowego przeciwnika w sporze światopoglądowym, jaki się od "upadku" komunizmu w tym naszym pięknym, Prywiślanskim Kraju toczy ( o, na Polskę to my sobie jeszcze poczekamy, zapewniam ! ). Dzięki Michnikowi, brudny jego zdaniem, głupi i rozmodlony palaczek z byłego PGRu poznał alternatywę dla swojej beznadziejnej egzystecji. Pokazano mu czystego, o jasnej myśli sięgającej tam, gdzie wzrok nie sięga, ubermenscha niemalże, który w pocie czoła, odrzuciwszy wielowiekowe zabobony o starożytnym jeszcze rodowodzie, buduje dobrobyt Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii oraz innych krajów, szczęśliwym trafem oszczędzonych przez historię XX w. A ponieważ komuna nauczywszy pisać uciskane w II Rzeczypospolitej masy pracujące, oduczyła je jednocześnie myśleć, poczciwy chłop i robotnik, który mimo, że niepiśmienny, oparł się wcześniej germanizacji, rusyfikacji i nazistom, a w wielu przypadkach nawet komunizmowi, naczelnemu "Gazety Wyborczej" uwierzył. Dla niego jednak było już zbyt późno, wszak starych drzew się nie przesadza, jak mawia ludowe porzekadło, całą więc energię włożył w to, aby swoim dzieciom umożliwić życie według zachodnich wzorców. Wzorców, których oczywiście twórczo nie rozwijał z tej prostej przyczyny, że ci, którzy go tresowali, powiedzieli mu, że niczego rozwijać nie trzeba. Wystarczy po prostu bezkrytycznie te wzorce małpować. 

 

Owoce pracy organicznej wykonywanej przez Michnika, traktowanego tutaj jako personifikację pewnych sił, których jednoznacznej oceny się nie podejmę, zbieramy dzisiaj. Dojrzało bowiem już pokolenie powołane do życia tuż po tzw. przemianach ustrojowych. Ludzie urodzeni pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia wkraczają właśnie w dorosłość i wcielają w życie wartości wpajane im w okresie dorastania w "wolnej" Polsce. Można powiedzieć, że jest to pierwszy owoc III RP, coś w rodzaju podsumowania ostatnich dwudziestu lat w myśl mądrej maksymy Modrzewskiego, twierdzącego, że "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Odwracając trochę tę zasadę, powiedzieć można po prostu : taka młodzież, jaki kraj, który ją ukształtował. Jakiego wobec tego "nowego Polaka" udało się stworzyć Michnikowi ? Kto chce się przekonać, niechaj odwiedzi Krakowskie Przedmieście. Ponieważ uwielbiam Sandora Maraiego, przejechałem pół Polski, aby w warszawskim teatrze "Polonia" obejrzeć inscenizację dramatu "Przygoda" jego autorstwa. Kto nie widział, a ma szansę, temu polecam. Dla mnie, prowincjusza, widzieć Englerta na żywo to niezapomniane przeżycie. Ale wróćmy do naszych baranów. Wiadomo, że moja wycieczka nie ograniczyła się tylko do dworca Warszawa Centralna i ww. teatru. Trochę też pozwiedzałem naszą stolicę ( strasznie śmierdzi ), godzinę stałem w kolejce pod Muzeum Powstania Warszawskiego, które okazało się wspaniałe, choć logistykę rozwiązano tragicznie, no i oczywiście zawędrowałem pod krzyż, trochę jakby przy okazji ponieważ mają Warszawiacy coś wspaniałego, czego im szczerze zazdroszczę - bierhalle na Nowym Świecie. Niemniej jednak pod krzyżem byłem i co się tam działo, widziałem. A widziałem właśnie owoce ciężkiej pracy Michnika. Wiedziony ciekawością, wmieszałem się w zgromadzony przed pałacem tłum i posłuchałem oraz obserwowałem zebranych tam ludzi. Oczywiście fanatyczni katolicy swoją drogą, tych nie zabrakło, ale przecież wpis ten dotyczy ateistów, którzy podobno mają być od "moherowych beretów" lepsi. I jak się ta nasza postępowa młodzież prezentuje ? Ano, mało ciekawie. Wpajano im przez dwadzieścia lat, że nic nie liczy się tak, jak pluralizm opinii, a do prawdy rozumianej jako konsensus ( wszak, jak wiemy postęp odrzuca prawdę absolutną ) dochodzi się poprzez dyskusję. Tymczasem oni wcale dyskutować nie potrafią. Był tam jeden chłopaczek, nazwijmy go umownie "zwolennikiem krzyża", który w odróżnieniu od dziadków i babć, próbował rozmawiać. Wydaje się Wam, że ktoś chciał mu przedstawić swoje argumenty ? Ależ nie ! Nowy człowiek Michnika obrzucał go wyzwiskami i inwektywami. Pojawił się nawet argument, że jak on może w ogóle w Boga wierzyć, przecież jest młody i lepiej, żeby sobie - cytuję - "poruchał" zamiast pajacować ( sic ! ), bo pewnie żadnej dziewczyny nie miał.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale