Rocznik85
Czytam Salon od początku. A tu dodaję cośmy siebie.
0 obserwujących
17 notek
9355 odsłon
1241 odsłon

Kolejny gambit PJK

Wykop Skomentuj19

Podsumujmy:


1. Powołano Prezesa zgodnie z Konstytucją w 2014 na 6-letnią kadencję (w 2008 r. na sędziego SN powołał ją śp. Prezydent Lech Kaczyński).


2. PIS dochodzi do władzy – chce dekomunizować sądy (700 z 10.000 sędziów orzekało za czasów Stanu Wojennego).


3. Prokurator z miernymi ocenami decyduje za pośrednictwem faxu kto ma być Przewodniczącym dowolnego sądu. Odwołuje prezesów, ustanawia nowych (w tym kolegów i koleżanki ze studiów). Nie jest konieczne żadne uzasadnienie. Twarzą reformy jest poseł Piotrowicz – prokurator (oskarżyciel publiczny) z czasów Stanu Wojennego (odznaczony przez władze PRL).


4. Sędziowie nie chcą kandydować do Krajowej Rady Sądowniczej – dlatego kandydaci to np. sędziowie pracujący (oddelegowani) w Ministerstwie Sprawiedliwości.


5. Parlament uchwala ustawę, zgodnie z którą możliwe jest dokonanie zmiany KAŻDEGO wyroku z ostatnich 20 lat (tj. od 1998 r.) – umowy nabycia nieruchomości, sprawy spadkowe, sprawy karne – każdy wyrok może zostać podważony. Reaguje Unia – wskazując, że taka sytuacja jest zła dla biznesu (bo jak tu inwestować jak się może okazać, że nabyty grunt wcale nie musi być Twój?). 


Parlament zmienia ustawę – teraz skargę nadzwyczajną może wnieść prokurator generalny (Minister Sprawiedliwości). Dalej można zmienić wyroki z ostatnich 20 lat. Jeżeli ma się wpływ na Sędziów SN – w ręku partii posiadającej większość w Parlamencie zostaje narzędzie do zmiany każdej relacji prawnej z dwóch dekad. Jaki można mieć wpływ na sędziów SN, skoro sędziowie są niezależni?


6. Parlament (władza ustawodawcza) przyjmuje ustawę, zgodnie z którą po 65 roku życia przestaje się być sędzią Sądu Najwyższego – chyba, że się poprosi Prezydenta (władza wykonawcza) a ten może ale nie musi wyrazić zgodę na dalsze orzekanie (czyli niezależność sądownicza pełną gębą – parlament skraca kadencję a władza wykonawcza zgodnie z widzimisię może sędziemu pozwolić dalej pracować).


7. Zgodnie z ustawą, jak sędzia nie złożył wniosku do Prezydenta to z 4 lipca taki sędzia odchodzi w stan spoczynku.


8. Prezes SN nie złożyła prośby do Prezydenta. Nie zrobił też tego sędzia Iwulski (złożył jedynie oświadczenie – że zgodnie z Konstytucją może orzekać dalej).


9. Przedstawiciel kancelarii Prezydenta twierdzi, że z mocy prawa Prezes nie jest już prezesem. Prezes mówi, że jest prezesem i idzie na urlop. PO Prezesa na czas urlopu prezesa zostaje sędzia Iwulski. Który ‘z mocy prawa’ nie jest sędzią. Prezydent nie wydaje żadnych aktów, oświadczeń, decyzji. Prezes jest na urlopie chociaż nie jest już (wg. Ministra Muchy) sędzią. 


10. Premier w Parlamencie UE opowiada, że obecni sędziowie SN skazywali jego 'towarzyszy broni' na 10 lat więzienia za czasów stanu wojennego (być może oskarżani przez posła Piotrowicza?) i stąd konieczność zmiany w sądach. Dodaje, że w 1920 Polacy obronili Europę przed zalewem komunistów, w 1791 uchwalili pierwszą w Europie konstytucję i pierwsi nadali prawa wyborcze kobietom. I że PIS zlikwidował ubóstwo dzieci.


Wnioski:

- PAD nie ma jaj, żeby do końca doprowdzić zprojektowaną przez PIS ustawę. Boi się Trybunału Stanu?

- MS uważa, że PMG nie jest prezesem (o Iwulskim się nie wypowiada) - nie widzi analogii?

- PJK nie mówi nic - czeka aż się koterie poprzepychają? Pewnie czeka aż PAD zbierze się na odwagę a potem powie, że to 'decyzja prezydenta' i ręce czyste.

Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo