0 obserwujących
37 notek
9293 odsłony
  104   0

Wojna 60-letnia.

Wojna Polsko-Niemiecka.

Wydawało by się, że skończyła się w momencie kapitulacji 3 Rzeszy. Otóż nie. Wojna ta trwa do dzisiaj. Nigdy nie został podpisany traktat pokojowy. Sytuacja jest o tyle ciekawsza, że w wypadku, gdyby [czysto teoretycznie] niemieckie wojska nas zaatakowały, NATO pomóc by nam nie mogło, gdyż atak nie nastąpił z zewnątrz...

 Formalnie od ponad 60 lat między państwem Polskim, a Niemieckim trwa zawieszenie broni. Zarysuję teraz scenariusz. O tyle nieprawdopodobny, że aż możliwe :)

 Polska występuje z UE. Albo inaczej, UE się rozpada. Wtem Niemcy ogłaszają zerwanie zawieszenia broni. Z tym zerwaniem, jest to jak najbardziej prawdopodobne.

Odkąd rządy w Polsce przejęła partia braci Kaczyńskich, narasta nagonka na Polskę.

Ostatnio Niemcy zaczęli domagać się zwrotu tzw. Kolekcji Goehringa czy Biblioteki Berlinki. Szkoda, że nie domagają się od Rosjan zwrotu np. skarbu Schliemann'a, czy od Francuzów zagrabionych obrazów tudzież rzeźb. Co z tego, że to co 'zagrabili' Polacy [bo notabene przyznali nam to Rosjanie bez pytania] jest kilkuset-krotnie mniej warte niż chociażby tajemniczo zaginione podczas wojny w Polsce dzieła sztuki. Tak, to właśnie przez Niemców nie oglądamy dzisiaj w Polsce naszych, rodzimych obrazów pędzla np. Monet'a, Cranach'ów czy Cezanne'a.

Przykre jest także to, że Niemcy wyraźnie podsycają wrogą atmosferę między naszymi państwami. Ot przykładowo, kiedy rok temu niemieckie gazety nazwały naszego prezydenta ziemniakiem[!], nikt ze strony niemieckiej nie protestował. Nie podniósł się ani jeden głos oburzenia. Zaś kiedy rok później Wprost zamieszcza na okładce p.Merkel karmiącą piersią bliźniaków, następnego dnia wszystkie niemieckie gazety drukują listy oburzenia.

Kolejny policzek wymierzony w Polskę to p.Steinbach. Na spotkaniu z nią, gdzie ględziła o wypędzonych w zeszłym roku była p.Merkel, w tym pojawił się zaś p.Pottering.  Oczywiście nikt z Niemców nie dostrzegł w tym nietaktu

 Strach pomyśleć, kiedy Niemcy zaczną domagać się lebensraumu dla swoich obywateli.

 Na pocieszenie można jedynie stwierdzić, iż wojny nie będzie. A jeśli już, to raczej nie fizyczna, a gospodarcza...

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale