Kompilacja kilku moich pomysłów na post'a. Żaden nie zrealizowany. Pierw troszeczkę o panu Bartoszewskim. Niby gastprofessor, ale nie profesor. Został ekspertem do spraw trudnych w dyplomacji to jest kontaktów z Izraelem [jest honorowym obywatelem] oraz Niemiec [stąd pochodzi jego profesura]. Zajmie się więc dwoma krajami, które wyrażały zaraz po Rosji największą radość z wyniku wyborów w Polsce. To w Izraelu mieszka siostra Kwaśniewskiego, zaś do Niemiec jeździł on prosić po 'odsiecz warszawską'. Dyplomatyczną rzecz jasna, gdyż w dzisiejszych czasach takie sprawy załatwia się po dżentelmeńsku. Za kuluarami obcinając bonusy.
Dzisiaj oglądałem też konferencję nowej minister zdrowia. Przez kilkanaście minut wzajemnie z przedstawicielem OPZL(którego przedstawiciel zmienił nastawienie wraz ze zmianą rządu) gadała różne wzajemnościu. W końcu jakaś dziennikarka zadała pytanie, - A jakie konkrety?
Biedna pani minister nie wiedziała co odpowiedzieć. W końcu można było usłyszeć, że konkretem jest ustalenie terminu następnego spotkania. Wielkie gratulacje dla rządu.
Minister ON przeleciał się f16. To zaliczam mu w poczet sukcesów.
Na lini z Rosją zaś ocieplenie. Niewiadomo tylko kto ociepla...



Komentarze
Pokaż komentarze