31 obserwujących
530 notek
532k odsłony
664 odsłony

Białoruś walczy 

Wykop Skomentuj42

Przez ostatnie 2 dni, zwłaszcza wczoraj, protesty na Białorusi stały się niej liczne. Wychodząc na ulicę ryzykujesz, że mogą cię zabić.  

Udało się złamać i zmusić do wyjazdu lidera opozycji. Podobnie było ćwierć wieku temu. Za granicę wyjechał Lider Białoruskiego Frontu Narodowego Zenon Pażniak. Wtedy, też miał do wyboru więzienie, albo nawet śmierć. Łukaszenka zabił przynajmniej 20 osób, będących w opozycji do niego. Cichanouska powinna sobie jednak zdawać sprawę, że lepiej dla jej męża będzie w białoruskim więzieniu, jeśli będzie będzie mężem prezydent na emigracji, niż kogoś bez znaczenia.

Pozniak uważa, że celem obecnej walki Białorusinów powinny być kolejne wybory, bez udziału Łukaszenki i uwolnienie aresztowanych.

Aresztowanych – odpowiednik naszych internowanych wg oficjalnych danych z 2 dni jest 5 tyś osób, czyli realnie przynajmniej dwa razy tyle. To tak jakby w Polsce aresztowano 50 tys ludzi.

Mimo tego, że protesty były wczoraj mniej liczne, to jednak skala oporu jest znacznie większa, niż w Polsce po ogłoszeniu stanu wojennego. Tam setki ludzi wychodzą na ulice, nawet w kilkunastotysięcznych miasteczkach. W Polsce, to działo się tylko w wielkich miastach. Wszystko tam odbywa się szybciej. 

Karnawał Solidarności trwał tam przez 2 miesiące kampanii wyborczej. Pozwalano na wiece wyborcze. Teraz epoka białoruskiego Gierka się skończyła, stał się on białoruskim Jaruzelskim. Baćko dawnej, teraz nazywany jest teraz „karaluchem”. Białorusini nienawidzą tamtejszego ZOMO. Budują barykady. W ruch poszły butelki z benzyną, i ostrzał racami, których sprzedaży od dzisiaj zakazano. Zaczynają strajkować przedsiębiorstwa. Białorusini zmieniają się szybko, uczą się walczyć. "Trwa rewolucja bez przywódców i przemówień". Bardzo wątpię w to, że to nowe gniazdo szerszeni Putin będzie chciał włączyć do niestabilnej teraz Rosji.

W Porównaniu do Polski stanu wojennego, czy Ukrainy czasów Majdanu, Białoruś nie jest podzielona. Cała jest przeciw Łukaszence. Jak długo można rządzić w takich warunkach? Tak długo, jak pieniędzy starczy, czyli krótko. Jaruzelskiego wykończyła gospodarka, nie demonstracje. Janukowycza demonstracje 

Oczywistym interesem Polski jest sojusznicza, demokratyczna Białoruś. Tak było przez setki lat w ramach I RP. Naród białoruski będzie zawsze, Łukaszenka może jeszcze kilka lat, może kilka dni. 

Jak pisze jeden z liderów rosyjskiej opozycji Ilja Jaszyn, Kreml nie wie co robić, nie ma żadnego planu. Wg jego propagandy i zła jest opozycja, bo robi rewolucję, i chce żeby Białoruś była” polskim protektoratem”, a Łukasznka też jest niedobry. Żyrinowski, którego funkcją jest to, żeby mówić to, czego Putin nie może powiedzieć, stwierdza „Łukaszenka stracił Białoruś„. Polplątanie z pomieszaniem.

Jaszyn uważa, że szantaż ekonomiczny Putina, na Łukasznkę nie zadziała, bo kredyty mogą mu dać Chiny, działające na Białorusi całkiem niezależnie od Rosji.  

„Jest wariant siłowy. Na pewno wśród generałów mających bezpośredni dostęp do Łukaszenki nie brakuje agentów FSB. W pewnym momencie mogą oni dostać rozkaz z Moskwy „ zamknąć problem z kołchoźnikiem”. No czy na to się Putin zdecyduje, starczy śmiałości generałom, no i gdzie gwarancja, że nowa junta będzie w stanie utrzymać kraj w strefie wpływu Putina?” 

Konkluduje „ w obecnej sytuacji brak jest dobrych dla Kremla wariantów”. Można dodać, że w obecnej sytuacji ekonomicznej, politycznej, społecznej w Rosji, też nie dla niego dobrych wariantów, dlatego polska polityka wschodnia nie powinna być „ostrożna”, jak to nam się sufluje.  


Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka