roux roux
257
BLOG

Nie róbcie z Franciszka ignoranta!

roux roux Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

 

Myli się ten, kto uważa, że Franciszkowi obce są losy tych „nieomylnych”, którzy przeciwstawili się hierarchii.
 
Wielce niestosowne, wręcz urągające inteligencji Franciszka, jest przypuszczenie, iż nie wie on, że poganin Konstantyn Wielki, mając na uwadze wyłącznie względy polityczne, ustanowił Kościół katolicki i uczynił się jego faktycznym władcą. Cesarz Konstantyn rządził Kościołem jak państwem, rozstrzygał spory teologiczne, zwołał pierwszy Sobór Nicejski, podczas którego ułożono, obowiązujące do dziś, wyznanie wiary. Następni cesarze przez 450 lat zatwierdzali papieży. Oficjalna, przedstawiana wiernym, wersja historii kościelnej raczej o tym nie wspomina. Pomija się również fakt, że w czasach Kostantyna i jego następców, biskup Rzymu nie przewyższał rangą biskupów Konstantynopola, Aleksandrii, Jerozolimy czy Antiochii.
 
         Wiodącą rolę Kościół rzymski zaczął odgrywać od momentu powstania Pństwa Kościelnego w roku 755. Papież Stefan II, w obliczu zagrożenia ze strony Longobardów, zawarł sojusz z królem Franków, Pepinem Krótkim, który zobowiązał się do obrony Kościoła i kościelnych przywilejów. Papież wniósł do sojuszu osobliwy aport, będący prymitywnym oszustwem. Chodzi o tak zwaną „Donację Konstantyna”, sfałszowany dokument, rzekomo wydany przez Konstantyna Wielkiego, w którym cesarz mianował papieża Sylwestra I „następcą świetego Piotra”, wyniósł go ponad innych biskupów, uczynił równym cesarzowi, oraz oddał papieżowi Rzym i inne miasta Italii.
        
W roku 800, 24 grudnia, papież Leon III koronował króla Franków, Karola Wielkiego na Cesarza Rzymskiego, po czym ukląkł przed cesarzem, oddał mu hołd i poddał się jego władzy.
Cesarz Karol, podobnie jak Konstantyn, podporządkował sobie administrację kościelną, mianował biskupów, rozdawał beneficja.
 
Nie róbcie z Franciszka ignoranta, który nie wie, że Kościół stał się częścią systemu politycznego i z biegiem lat zdegenerował się do tego stopnia, że nawet źródła katolickie opisując te czasy używają określeń: „czas upodlenia” oraz „dno moralnego upadku”. Papieży wybierano pod dyktando królów i rzymskiej arystokracji, stanowiska kościelne kupowano (symonia) lub otrzymywano z nadania władców (inwestytura).
 
Właśnie o zniesienie inwestytury papież Grzegorz VII (1073-1085) toczył wojnę z cesarzem Henrykiem IV. Do przegranej Grzegorza VII przyczynił się również biskup krakowski Stanisław, biorąc udział w niemieckim spisku przeciwko polskiemu królowi Bolesławowi Szczodremu, wiernemu sojusznikowi papieża.
 
Czy Franciszek mógłby być do tego stopnia niezorientowany, żeby nie znać losu papieża Paschalisa II?
 
Paschalis II (1099-1018)
 
Rainiero z Bedy, dwudziestoletni asceta, mnich zakonu Benedyktynów przybył na dwór papieski z posłaniem od swojego klasztoru i pozostał tam na zawsze. Papież Grzegorz VII mianował go kardynałem, i chociaż Rainiero nie czuł się godny takiego zaszczytu, to posłuszeństwo wobec papieża uważał za bezdyskusyjny obowiązek każdego duchownego.
W roku 1099, 13 sierpnia, kardynał Rainiero został wybrany papieżem, zgodził się bez entuzjazmu, gdyż z uwagi na swoje klasztorne wychowanie, nie uważał siebie za osobę odpowiednią na stanowisko władcy Państwa Kościelnego.
         Paschalis II osiągnął bez walki to, o co bezskutecznie toczyli wojny jego poprzednicy. W lutym roku 1111 w Sutri, zawarł konkordat z królem niemieckim, Henrykiem V, synem i następcą cesarza Henryka IV. Przed otrzymaniem cesarskiej korony, Henryk V miał się zrzec prawa do inwestytury a papież przyrzekł, że kościelni hierarchowie zrezygnują z beneficjów otrzymanych od Cesarstwa.
Ascetycznie usposobiony Paschalis, uważając postanowienia konkordatu za wielki sukces papiestwa, ogłosił je publicznie w Bazylice piotrowej w dniu koronacji cesarskiej 12 lutego 1111. Ku jego zaskoczeniu zgromadzeni w bazylice prałaci i kardynałowie byli jednak innego zdania, sprzeciwili się ograniczeniu swoich dochodów, i z gwałtownym oburzeniem zaprotestowali pośród głośnej wrzawy. Nieposłuszeństwo hierarchów zakończyło się dla Paschalisa tragicznie. Po trzech dniach sporów i zamieszek, Henryk V aresztował papieża razem z kardynałami.
Prawo do inwestytury nie zostało zniesione, bo watykański aparat okazał się ważniejszy od papieża.
 
Doprawdy, Franciszek musiałby być kompletnym leszczem, żeby nie wiedzieć, że od tamtej pory żaden zdrowy na umyśle papież nie odważył się przeciwstawić kardynałom.
 
Celestyn V (1294)
 
W lipcu 1294 roku, po starannym, dwudziestosiedmiomiesięcznym zastanowieniu, jedenastu kardynałów zdecydowało posadzić na papieskim tronie figuranta, inaczej mówiąc słupa.
Pietro del Murrone, lat 84, pustelnik, od kilkudziesięciu lat mieszkający w jaskini, został 29 sierpnia 1294 intronizowany, jako Celestyn V.
Pierwszą, a być może jedyną, decyzją nowego papieża, z uwagi na jawną demoralizację Rzymu, była przeprowadzka do Neapolu. Zamieszkał we wspaniałym pałacu Castello Nuovo, sklecono tam dla niego prymitywną budę z desek. Autorem pomysłu umieszczenia papieża w budzie był kardynał Benedetto Gaetani (późniejszy papież Bonifacy VIII), który dzięki temu zyskał zaufanie Celestyna i został jego najbliższym powiernikiem.
Już we wrześniu Celestyn podjął dwie powiązane ze sobą, niezwykle istotne decyzje, które bez wątpienia go przerastały. Mianował dwunastu nowych kardynałów i wydał bullę Quia in futurum, w której przywrócił reguły wyboru papieża ustalone przez Grzegorza X (bulla Ubi periculum) w roku 1274, a zniesione przez Hadriana V w roku 1276.
Obie decyzje dotyczyły konklave.
Wspomniana bulla Grzegorza X między innymi stanowiła, że na czas konklave, zarząd majątkiem kardynałów zostanie powierzony kamerlingowi, a wszystkie ewentualne dochody należą do przyszłego papieża, natomiast zwiększenie liczby kardynałów dawało możliwość uzyskania wymaganej większości 2/3 głosów.
Grunt został przygotowany, od tej chwili papież Celestyn stał się zbędny, należało tylko znaleźć sposób pozbycia się figuranta.
Pretekstu dostarczył sam Celestyn, prawdopodobnie za namową Gaetaniego. Najpierw zaczął rozdawać biednym majątek Kościoła a następnie wezwał kardynałów do pozbycia się kochanek. Nikt nie protestował, kiedy Gaetani, ekspert od prawa kanonicznego, przeprowadził abdykację Celestyna (13 grudnia 1294)
         Już 23 grudnia 1294 konklave jednogłośnie wybrało nowego papieża, oczywiście kardynała Gaetaniego (Bonifacy VIII), który natychmiast, 27 grudnia 1294, z pełną aprobatą kardynałów, unieważnił wszystkie nadzwyczajne dary i przywileje, które Celestyn V „w pełni swej prostoduszności” rozdawał z rozrzutnością tak lekkomyślną.
 
Koronacja BonifacegoVIII odbyła z niespotykanym przepychem.
 
Zaś, co do Celestyna – pozostawiony na wolności mógł stanowić zagrożenie dla jedności Kościoła, więc Bonifacy VIII odesłał go pod nadzórem do Monte Cassino, lecz ten po drodze zbiegł i powrócił do swojej pustelni. Ponownie aresztowany, uciekł po raz drugi. Po tygodniach tułaczki przez lasy Apulii, wsiadł na statek, aby płynąć do Dalmacji, lecz sztorm wyrzucił go z powrotem na włoski brzeg, gdzie został rozpoznany, aresztowany i postawiony przed papieżem. Tym razem Bonifacy VIII zamknął go w fortecy Fumone, w celi tak niewyobrażalnie ciasnej, że samo patrzenie na nią może być torturą, gdzie udręczony starzec wkrótce zmarł, prawdopodobnie z głodu.
 
Jak widać, Kościół prześladował duchownych zawsze i wszędzie, nie tylko w Polsce i nie tylko dziś.
 
Zaś Franciszkowi, można mieć pewność, nic nie grozi.
 
N. Cawthorne „Bardzo prywatne życie papieży”
R.Haasler 'Tajne sprawy Papieży"
Encyklopedia Katolicka, „New Advent”
 

 
roux
O mnie roux

szczególarz, wszystko sprawdzam dwa razy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo