gori gori
557
BLOG

Rokita w Gemelli dzięki protekcji

gori gori Polityka Obserwuj notkę 7

Często gdy obserwujemy jakąś sprawę dowiadujemy się rzeczy pobocznych, ale zarazem bardzo ciekawych. Gdy mowa o korupcji w policji zawsze mówi się że to kwestia paru policjantów, których wystarczy usunąć ze służby i po sprawie. Dlatego z ciekawością słuchałem szczegółów dotyczących sprawy Olewnika. Tam nie dało się ukryć że Olewnik jeździł po pijaku i policjanci wiedząc o tym, przymykali oczy, że miał broń wydaną mu bez szczególnego powodu tylko dlatego, że Olewnik był kimś itp. itd.  Okazywało się, że korupcja to norma, że prawie wszyscy policjanci brali w łapę. Teraz zaś Marek Lasota ujawnił nam w sprawie Jana Rokity równie smakowity szczególik a mianowicie fakt, że Rokita dzięki protekcji Dziwisza dostał miejsce w renomowanej klinice Gemelli ( i nie ma tu znaczenia, że klinika jest prywatna, nepotyzm jest zły także w przypadku instytucji prywatnych). Gdy Rokita trafił do szpitala w małej miejscowości na południu Włoch, by zapewnić mu lepszą opiekę medyczną przyjaciele i rodzina nie próbowali stosować drogi formalnej. Nie droga formalna jest dla zwykłych turystów, dla Rokity jest telefon od Dziwisza. Nawet mniej mnie interesuje fakt takiej protekcji, ile zupełne się z nią nieukrywanie. Marek Lasota ujawnił ten fakt w telewizji, nikt nie dementuje. Po prostu Polacy zupełnie już się pogodzili, że miejsce w szpitalu, szkole czy sanatorium załatwia się poprzez znajomości. By nie udawać świętego muszę przyznać, że moje zdrowie zawdzięczam korupcji. Gdy byłem mały lekarze w szpitalu powiedzieli moim rodzicom, że nie ma mowy o operowaniu mnie, ale zmienili zdanie gdy przemówiły pieniądze. Rozumiem tych którzy płacą łapówkę czy protegują swoich znajomych ale nigdy nie zrozumiem tych którzy tym łapówkom i protekcji ulegają. Pamiętam też jak cieszyłem się z dostania się na studia. Uzyskałem minimalną ilość punktów gwarantującą miejsce. Później zaś dowiedziałem się od swojego wykładowcy, że połowa moich kolegów dostała się dzięki znajomościom. Cóż raz na protekcji zyskujemy raz tracimy ale wszyscy razem z klerem, chyba ją akceptujemy (przynajmniej w Polsce i Włoszech).

gori
O mnie gori

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka