Wyrok Trybunału Konstytucyjnego omówiony został szeroko, ale niewystarczająco i z lekka chaotycznie. Poniżej przedstawię własną analizę przedmiotowego orzeczenia, które będzie syntetyczna i stronnicza… jak się zapewne okaże.
1. Wniosek
Z uzasadnienia Wyroku TK: przedmiotem sporu kompetencyjnego (art. 189 konstytucji) rozstrzygniętego postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego z 20 maja 2009 r., była kwestia ujęta w pytaniu Prezesa Rady Ministrów, kto "uprawniony jest do reprezentowania Rzeczypospolitej Polskiej w posiedzeniach Rady Europejskiej w celu prezentowania na nim stanowiska Państwa" .
Nie jest więc prawdą jakoby TK rozpatrywał, kto może a kto nie może znajdować się w delegacji na posiedzenia rady Europejskiej. Przedmiotem orzeczenia było prawo reprezentacji w celu reprezentowania stanowiska Państwa. Oczywiście w kontekście zaistniałego sporu, TK zajął stanowisko klarujące przepisy konstytucji w tym zakresie, i bardzo dobrze.
2. Meritum
Z uzasadnienia: Prowadzenie przez Radę Ministrów polityki zagranicznej i sprawowanie "ogólnego kierownictwa" w stosunkach z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi oraz pozostawanie organem właściwym w sprawach "nie zastrzeżonych dla innych organów państwowych" obejmuje ustalanie treści stanowiska Rzeczypospolitej we wszystkich zakresach jej stosunków zewnętrznych, w tym: we wszystkich zakresach (i na wszystkich forach) relacji z Unią Europejską. Ustalenie stanowiska Rzeczypospolitej Polskiej na każde posiedzenie Rady Europejskiej należy, zgodnie z art. 146 ust. 2 konstytucji, do wyłącznej właściwości Rady Ministrów.
Z uzasadnienia: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie ma wynikających wprost z konstytucji uprawnień służących samodzielnemu prowadzeniu polityki zagranicznej Rzeczypospolitej. Nie jest też upoważniony do samodzielnego prowadzenia polityki zagranicznej ani do sprawowania kierownictwa w dziedzinie stosunków z organizacjami międzynarodowymi.
Art. 146.1 Konstytucji: Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej.
Zadania Prezydenta, określone w art. 126 ust. 2, jak też kompetencje wskazane w art. 133 ust. 1 konstytucji wykazują szereg odniesień do sfer polityki: zagranicznej, wewnętrznej oraz "unijnej", prowadzenie których pozostaje w gestii Rady Ministrów.
Art. 126 Konstytucji:
1.Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej.
2.Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.
3.Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach.
Art. 133. Konstytucji:
1.Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych:
1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat,
2) mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych,
3) przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych przy nim przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych.
2.Prezydent Rzeczypospolitej przed ratyfikowaniem umowy międzynarodowej może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją.
3.Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.
Z uzasadnienia: treść art. 126 ust. 2 konstytucji określa zadania, a nie kompetencje. Wymienione w art. 126 ust. 2 zadania są realizowane przez Prezydenta wspólnie i w porozumieniu z innymi organami władzy państwowej. W zakresie żadnego ze wskazanych zadań Prezydent nie ma wyłączności ich realizacji w formach władczych!!!
Kompetencje i zadnia Prezydenta są aż nadto klarownie wskazane przez TK by je wytłuszczać w tym miejscu, ale mając na uwadze rozmaite szkoły przeprowadzania wykładni, pragnę podkreślić, iż Prezydent jak i Prezes rady ministrów mogą robić tyle, na ile pozwalają im normy zawarte w przepisach ustaw; w tym ustawy zasadniczej. Konstytucja RP stanowi jednoznacznie:Rada Ministrów prowadzi
politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej,Ustalenie stanowiska Rzeczypospolitej Polskiej na każde posiedzenie Rady Europejskiej należy, zgodnie z art. 146 ust. 2 konstytucji, do wyłącznej właściwości Rady Ministrów,W zakresie żadnego ze wskazanych zadań Prezydent nie ma wyłączności ich realizacji w formach władczych!!!
3. Instrukcja, stanowisko, informacja
Kwestia instrukcji była przedmiotem kłótni prawie wszystkich ze wszystkimi. Zarówno Konstytucja RP jak i treść uzasadnienia orzeczenia TK wątpliwości wyjaśnia.
Z uzasadnienia: W przypadku oficjalnie zgłoszonego zainteresowania Prezydenta Rzeczypospolitej sprawą objętą porządkiem obrad Rady Europejskiej, (a wchodzącą w zakres zadań Prezydenta określonych w art. 126 ust. 2 konstytucji), Rada Ministrów udziela informacji o stanowisku rządu w tym zakresie.
Po pierwsze, Prezydent RP najpierw musi zgłosić Radzie Ministrów swe zainteresowanie przedmiotem obrad rady Europejskiej. Owo posiedzenie musi być związane z art. 126 ust. 2 Konstytucji RP ( przypominam: treść art. 126 ust. 2 konstytucji określa zadania, a nie kompetencje. Wymienione w art. 126 ust. 2 zadania są realizowane przez Prezydenta wspólnie i w porozumieniu z innymi organami władzy państwowej. W zakresie żadnego ze wskazanych zadań Prezydent nie ma wyłączności ich realizacji w formach władczych!!!).
Po drugie, Rada ministrów udziela informacji o stanowisku rządu. Stwierdzenie to jest kategoryczne i nie pozostawia miejsce na jakiekolwiek spekulacje prawne. Rada Ministrów – pisząc wprost – jest obowiązana do przedstawienia takiej informacji Prezydentowi RP.Nie jest to zaiste instrukcja, uchwała, decyzja ani polecenie. Informacja czyli danie do wiadomości, ergo zawiadomienie o wypracowanym stanowisku. Oczywiście, rząd pod wpływem uwag Prezydenta RP może zmodyfikować swe stanowisko, ale to rząd ustami swego szefa jest umocowany do wiążących oświadczeń, nie Prezydent RP.
Z uzasadnienia wynika jednoznacznie, iż: Prezydent Rzeczypospolitej może zgłaszać uwagi do stanowiska Rzeczypospolitej na posiedzenie Rady Europejskiej w zakresie, który uzna za celowy dla realizacji jego konstytucyjnych zadań, niezależnie od uczestnictwa w posiedzeniu. Stanowisko TK jest klarowne; Prezydent RP może wyłącznie zgłaszać uwagi do stanowiska rządu na posiedzenia Rady Europejskiej, ale w nie w trakcie trwania tych posiedzeń. Owe uwagi nie mogą być traktowane jako stanowisko państwa polskiego, a jedynie jako głos w dyskusji.
Z uzasadnienia: Założeniem jest, iż Rzeczpospolitą Polską reprezentuje na posiedzeniu Rady Europejskiej Prezes Rady Ministrów lub wyznaczony minister (członek Rady Ministrów); przedstawia on stanowisko Rzeczypospolitej Polskiej ustalone przez Radę Ministrów. Uzgodnienie pomiędzy Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem a Prezydentem Rzeczypospolitej może dopuścić inne formy przedstawiania wskazanego tu stanowiska Rzeczypospolitej, obejmujące udział Prezydenta w tych czynnościach.
Brak takiego uzgodnienia, czyli łącznej zgody wszystkich stron, powoduje pozostawienie kompetencji do reprezentowania stanowiska Państwa Polskiego w gestii Rady Ministrów.
Pozdrawiam