P.S.
Księża stawiali grobowce Jezusa z Tupolewami i nikogo nie raziło, że polityka, a dziś proszę…
P.S. nr 2
Rozumiem, że ktoś, kto nie chce czytać teksów politycznych czytać nich nie musi, ale wystawianie ocen moralnych tym, którzy mają chęć pisania o polityce, lub nawet tylko czytania tygodników politycznych w Święta jest niezbyt logiczne. Wszak wielu wykorzystuje na co dzień krzyż chrystusowy do celów politycznych.
P.S. nr 3
W odpowiedzi na mail: to czy w coś/kogoś wierzę to moja sprawa. Gdybym był – a nie piszę, iż nie jestem ani że jestem – osobą wierzącą to i tak nikt niema prawa wzywać mnie do określenia się. Jeśli nawet byłbym – hipotetycznie – chrześcijaninem niepraktykującym (wadliwym strasznie) to, nie ludzie będą mnie oceniać, choć tak sądzą. Bóg będzie, choć wielu Polaków sądzi, iż prawo boskie jest ich prerogatywą.


Komentarze
Pokaż komentarze (63)