Polska to kraj wyjątkowo zdolnych ludzi – poważnie. Większość z nas zna się na piłce nożnej, polityce, historii, medycynie i oczywiście na prawie. W każdej z tych dziedzin moglibyśmy napisać rozprawę doktorską i skutecznie ją obronić. Mając to na uwadze, mimo wszystko napiszę o jednym ze środków przymusu uregulowanym w Kodeksie postępowanie karnego (kpk) tj. o zatrzymaniu, pozostając w przekonaniu, iż większość doskonale wie już to, co przeczyta poniżej.
Stan prawny nr 1
Przepis art. 244 § 1 kpk brzmi następująco: „Policja ma prawo zatrzymać osobę podejrzaną, jeżeli istnieje uzasadnione przypuszczenie, że popełniła ona przestępstwo, a zachodzi obawa ucieczki lub ukrycia się tej osoby albo zatarcia śladów przestępstwa bądź też nie można ustalić jej tożsamości”.
Stan faktyczny nr 1
CBA dokonało zatrzymania pani poseł raz pierwszy na gorącym uczynku, kiedy odebrała kopertę z pewną ilością banknotów o nieznanych mi nominałach. Przypominam, iż miejsce znajdowania się owych banknotów nie jest znane. Zatrzymanie to było uzasadnione ponieważ spełnione zostały obligatoryjne przesłanki z powyżej cytowanego przepisu. Nie ma się do czego przyczepić - pisząc kolokwialnie.
Stan prawny nr 2
Przepis art. 248 § 3 kpk stanowi, iż ponowne zatrzymanie osoby podejrzanej na podstawie tych samych faktów i dowodów jest niedopuszczalne.
Stan faktyczny nr 2
Była poseł Sawicka publicznie informuje, iż stawi się określonego dnia w prokuraturze poznańskiej. Rzeczywiście dzień przed wyznaczoną datą przesłuchania przybyła do stolicy Wielkopolski i tam zatrzymała się w hotelu. Dnia następnego około godziny ósmej rano funkcjonariusze CBA zatrzymują po raz kolejny Sawicką i przewożą ją do prokuratury. Brak komunikatu nowych faktach czy dowodach. Komunikat był lakoniczny i mało treściwy.
Wynik
Przepis art. 246 § 1 zawiera następującą normę: „Zatrzymanemu przysługuje zażalenie do sądu”. Z kolei treść art. 246 § 3 brzmi następująco: „w razie uznania bezzasadności lub nielegalności zatrzymania sąd zarządza natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego”.
Można w działaniu sądów doszukiwać się pobudek politycznych albo… poczytać prawo. Sąd uznał, iż nie było podstaw do drugiego zatrzymania byłej posłanki Sawickiej tj. nie zostały spełnione przesłanki art. 244 § 1 ani też prokuratura nie przedstawiła żadnych nowy faktów czy dowodów w przedmiotowej sprawie o czym jest mowa w art. 248 § 3, a zatem przychylenie się sądu do zażalenia zatrzymanej pozostaje w zgodzie z obowiązującymi przepisami postępowania karnego. Każdy zatrzymany ma mieć zagwarantowaną możliwość obrony i być traktowany zgodnie z przyjętymi zasadami przekutymi w normy prawne. Organy państwa muszą je respektować bardziej niż obywatel – tak stoi w konstytucji. Organy państwa działają w granicach i na podstawie prawa. Jeżeli brak jest podstaw prawnych do użycia danego środka prawnego to organ państwa nie ma prawa go stosować, w przeciwnym przypadku łamie prawo.
Miejmy świadomość, że pani Sawicka trafi zapewne przed oblicze składu orzekającego i tam będą ważyły się jej przyszłe dzieje i to sąd orzeknie wyrok w tej sprawie. Choc pewnie większość wie już jaka jest prawda i jak zapadnie wyrok.
Inne tematy w dziale Polityka