Prezydent Lech Kaczyński poleci do Lizbony jako szef delegacji , w Brukseli Polskę reprezentował będzie premier Donald Tusk.
Wydaje się, iż stało się tak jak stać się miało. Zawarto kompromis i bardzo dobrze. Wzmacnia ów fakt pozycję Polski – w szczególności – na szczycie w Brukseli. Należy zawsze cieszyć się kiedy dwa ośrodki władzy pozostające w sytuacji kohabitacji są zdolne do zawarcia kompromisu. Szczególnie należy podkreślić, iż do konsensusu doszli dwaj potencjalni oponenci w przyszłych wyborach prezydenckich.
Być może nie jest to trwały model funkcjonowania organów odpowiedzialnych za politykę zagraniczną ale być może to dobry początek.
Inne tematy w dziale Polityka