rozum rozum
23
BLOG

Czego nam brak w PO

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 4

Pytanie postawione w tytule jest pytaniem łatwym i odpowiedź na nie jest również łatwa. Brak nam obecności rządu i jego administracji centralnej w naszych domach, przynoszącego codzienną dawkę wielkiej afery z dodatkiem układu, kajdanek i konferencji prasowych pełnych wielkich słów i zapewnień o pryncypialności dokonanych czynności.  

Trudno jest zrozumieć, że przecież PiS wypowiedziało i toczyło wojnę z układem w tak spektakularny sposób i wszystko to  obrócone zostanie w perzynę. Co prawda największym osiągnięciem poprzedniej było zatrzymanie ministra Lipca i pracownika Kancelarii Prezydenta RP, ale słowa stanowiące źródło i instrument zarazem wielkiej krucjaty PiS sprawiały, że  nadzieja wciąż krążyła po organizmie. Nadzieja, że Krauze znajdzie się za kratkami, że bogaci biznesmeni są z gruntu złymi ludźmi, bo tylko zły człowiek dochodzi do takich wielkich pieniędzy, a my mrówki nie jesteśmy nieudacznikami. My po porostu jesteśmy dobrymi ludźmi i nie kradniemy jak ludzie z układu i dlatego mamy wielkie nic. Cała ta konstrukcja została zdemolowana. Oczywiście Krazuze nadal ma postawione zarzuty ale nikt go o 6 rano nie rzuci na podłogę i nie przystawi karabinu do skroni i to część sióstr i braci również – co najmniej – drażni.     

Bark nam w PO tego co było domeną Samoobrony; wesołych oratorskich występów z nutką wiejskiego seksapilu na rubasznych owalach, które również – przy odrobinie dobrej woli – twarzami nazwać można. Bark w Po Leppera, którego przecież bardzo lubiła Bruksela. Bark jest tego z czego spora część narodu najpierw się śmiała a potem niedowierzała, że śmieje się ze zdarzeń które mają wpływ na jej bytowanie.  

Obecnemu rządowi ja jeszcze oceny semestralnej nie wstawię. Ja wciąż uważam że jeszcze zbyt wcześnie by dokonywać takiej oceny, choć pojawiły się już kwestie  niepokojące, jak sponsorowanie obiektu sakralnego. Wyrażę jednak zdanie, że nastrój rewolucji wyparował i prawie nikt nie płacze. Jest spokojniej, ludzie w kawiarniach głośno prawią o polityce co niby jest standardem, ale pamiętam jak niecały rok temu siedząc przy stoliku ze znajomym mówiłem głośnio coś o zatrzymaniu Blidy, że to fuszerka itd., na co mój interlokutor rzekł – słuchaj, nie tak głośno bo nie wiadomo kto obok siedzi… po co ci kłopoty. Zapewne wielu uczestniczyło w podobnych sytuacjach faktycznych.Taka atmosfera znikła, po prostu jej nie ma i za to chwała narodowi.        

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka