Kim jesteś, postkomunistą, narodowcem, konserwatystą, liberałem, socjalistą, demokratą, katolikiem, grekokatolikiem, muzułmaninem, Żydem, teistą, deistą, panteistą, ateistą, heteroseksualistą, homoseksualistą czy biseksualistą? Kim jesteś, jak się definiujesz, do jakiego zbioru należysz, z kim trzymasz, a kogo nie poważasz? To bardzo istotne pytania dla twojej świadomości i twojego jestestwa - tak przynajmniej wynika z przyziemnych obserwacji okolic.
Prezydent RP Lech Kaczyński jest literalnie emisariuszem prawicowego PiS, ale ani on ani PiS z prawicą nie mają wiele wspólnego. Władysław Bartoszewski przez wielu skrajnych przedstawicieli nazistów uważany jest za Żyda, który - nie wiem jak to logicznie uzasadnić, może odnoga syndromu sztokholmskiego- reprezentuje interesy Niemiec. 90 % Polaków deklaruje, iż są katolikami, ale większość z nich nie ma pojęcia, na czym polega dogmat niepokalanego poczęcia - nie wierzycie, zapytajcie znajomych. Równie głęboka nieświadomość ujawnia się kiedy powiemy, że Mata Boska była żydówką, podobnie jak Jezus. No, cóż po takim zdaniu, ja sam mogę spodziewać się, że zostanę zaliczony do narodu żydowskiego, gdy nawet tak nie było. Gdyby jednak tak było, nie byłbym powszechnie uznawany za Polaka, a za polskiego Żyda, a moje uczucia nie miałby żadnego znaczenia. Jeżeli dodatkowo, do katalogu wad dorzuciłbym mój homoseksualizm, choć deklarowałbym, iż jestem praktykującym, choć grzesznym katolikiem i chciałbym zostać księdzem, zapewne uznanoby mnie za klasycznego zboczeńca, pedofila, nekrofila, i na deser zoofila (bo mam chomika).
Prostactwo, schematyczność myślenia, etykietowanie i to wszystko bez rozumnych kryteriów, bez pomyślunku. Nie chodzi oto żeby nie definiować, nie określać poglądów, zjawisk, czynów, ale żeby dokonywać ocen opartych na podstawie czegoś realnego, czegoś materialnego, a nie quasi religii nasączonej alogicznymi dogmatami. Pan Prezydent Lech Kaczyński, mój prezydent, jest według mnie patriotą, socjalistą, demokratą, zapewne kocha rodzinę, jest przyzwoitym człowiekiem, szanuję Go, nie powinien sprawować urzędu przez kolejną kadencję, jego wizja państwa jest mi obca. Czy taka ocena jest fałszywa, zła, błędna? Być może, ale jest ona oparta o kryteria realne, poparte czynami, zachowaniami, dowodami. Premier RP Donald Tuska, mój premier, jest lumpenliberałem, chce sprzedać Polskę socjalistycznej Europie za bezcen, nie ma żadnego pomysłu na sprawowanie władzy, jego otoczenie sprzyja układowi, to postkomunista który dogadał się z postkomunistami?, a jego rodzina spółkowała z SS. Subtelna różnica?
Skąd to się bierze? Brak wiedzy, wzajemnego szacunku i wspomniana qasi religia; pomieszanie zabobonów z lękiem. Wiedza, jak najwięcej wiedzy i prostej przyzwoitości - to jedyne antidotum.
Pozdrawiam.
Inne tematy w dziale Polityka