Nigdy nie mogłem zrozumieć, jakim „cudem” istoty zdolne myśleć abstrakcyjnie, zdolne są do zabijania w imię boga ( ewentualnie bogów) czy religii. Nie rozumiałem, albowiem byłem dzieckiem wierzącym, iż Bóg istnieje i jest dobry a wszyscy ludzie są stworzeni na jego podobieństwo. Szybko wyrosłem z wszelakich iluzji i zrozumiałem, że ludzie są zdolni do wierzenia w różne rzeczy, bóstwa i zabijania w ich imieniu, że są źli i dobrzy, a wiara w Boga nie gwarantuje szanowania bliźniego jak siebie samego.
Konflikt a właściwe wojna na Bliskim Wschodzie musi w sposób ewidentny ukazać oczywiste fakty:
1) Religia służy do manipulacji prostymi, biednymi i niewykształconymi ludźmi;
2) Religia jest zarzewiem konfliktów i wojen trwających wieki;
3) Ludzie wyrastający z jednego korzenia religijnego dążą do wzajemnej eksterminacji;
4) Prości wyznawcy są wyłącznie małpkami w tetrze rządów, służb i korporacji, którym pokój na Bliskim Wschodzie do niczego nie jest potrzebny.
Oczywiście, to cztery najprostsze a zarazem najbliżej idące wnioski. A jednak jak im zaprzeczyć mając na uwadze historię konfliktu izraelsko – palestyńskiego? Przerzucanie się odpowiedzialnością, za zerwanie zwieszenie broni nie ma najmniejszego sensu; wojska Izraelskie już w listopadzie wypadały na ziemie palestyńskie, a nie ma również żadnych dowodów, że to rakiety Hamasu spadały na Izrael; zarówno służby Izraela jaki i Palestyny stosowały i stosują prowokację i podstęp. Nie jest żadną tajemnicą, iż akcja Izraela, akcja na taką skalę, musiała być przygotowywana co najmniej 6 miesięcy.
Oczywiście obecnie przedmiotowy konflikt nie jest czysto religijny; wiele krzyżujących i łączących się interesów różnych ośrodków nacisku czerpie wymierne zyski z trwającej wojny.
Konflikt ten, o ile nie nastąpi racjonalne opanowanie, zakończy się zagładą. Tyle, że „o ile” z każdym dniem jest co raz mniej realne. Wyznawcy Bogów wskażą na koniec tego prawdziwego i jedynego i z krwią na rękach będę czcić jego imię.
Pozdrawiam.
Inne tematy w dziale Polityka