Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyszedł wczoraj z sali obrad Sejmu RP w trakcie przemówienia ministra Rostowskiego, ponieważ źle znosi klimatyzację. Tak wczoraj stwierdziła Grażyna Gęsicka dodając, iż: „takie debaty można oglądać również na monitorach w innym miejscu, niekoniecznie trzeba siedzieć na sali sejmowej”.
I ja się z panią poseł w pełni zgadzam! Takie debaty można oglądać nawet w Pcimiu, jeżeli posiada się odbiornik telewizyjny, antenę i dowód spełnienia obowiązku abonamentowego. Więcej, nie trzeba nawet mieć telewizora, wystarczy odbiornik radiowy. Tak w ogóle te debaty można by przeprowadzać w formie telekonferencji, każdy miałby możliwość dostosowania środowiska debaty do własnych wymagań.
Mam szczerą nadzieję, iż kto coś zrobi z tą klimatyzacją, tak by nie uniemożliwiać Jarosławowi Kaczyńskiemu wypełniania swych konstytucyjnych obowiązków. Należy ten stan faktyczny wyjaśnić i jego wpływ na ład konstytucyjny Rzeczypospolitej.
Sugerowałbym również powołanie specjalnej komisji do sprawdzenia czy istnieją inne przeszkody utrudniające procedowanie poselskie. Na początku należałoby powołać biegłego do sprawdzenia stanu ław poselskich i oświetlenia. Ktoś może mieć uczulenie na drewno, z którego ławy są wykonane, a nieodpowiednie doświetlenie pomieszczenia może powodować nawet depresję. Chyba nie chcemy mieć zdesperowanych posłów?
Mam wielką nadzieję, iż wszystkie te sprawy zostaną wyjaśnione do końca, tak by wszyscy posłowie mogli godnie pełnić swą służbę dla dobra Polski – rzecz jasna.
Pozdrawiam.
Inne tematy w dziale Polityka