rozum rozum
51
BLOG

Kryzys na miarę niewolników, pijawek i socjalistów

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 5

Jest źle, kryzys w pełni. Jest źle, a będzie gorzej, a potem najgorzej. Rok 2009 okaże się początkiem wszelakich złych wydarzeń, które doprowadzą do katastrofy, ale nie takiej tam katastrofy w ruchu lądowym lub powietrznym, w których co prawda śmierć może ponieść kilkaset osób, tylko takiej bezapelacyjnej.


Tak się stanie, chyba, że rząd podejmie określone działania. Napisałem określone, choć nikt ich nie określił precyzyjnie. W ogóle ich nie określił. Jak mantrę powtarza się jedyną słuszną radę: pobudzić inwestycje, gwarantować kredyty, zwiększyć deficyt. Ja do tych określonych działań dodałbym: zapobiec bezrobociu, obniżyć ceny i podnieść zarobki, podnieść podatki, znacjonalizować banki itd. Interwencja, interwencja i jeszcze raz okradanie obywatela. Oto pomysły na kryzys. Doskonałe.

Spróbujmy z innej strony. Załóżmy, iż masz czytelniku pracowników najemnych, by nie pisać niewolników i płacisz im 1000 chłamów (taka waluta) miesięcznie. Po jakimś czasie okazuje się, iż kilku z nich pracuje źle. Pracujących sumiennie nagradzasz dodając im po 200 chłamów miesięcznie, co powoduje poczucie krzywdy u leniwych niewolników. Oferujesz im kredyt w wysokość 2400 chłamów ( 24 raty po 100 chłamów plus 20 chłamów przy spłacie każdej raty). Ci źle pracujący zaciągnęli u ciebie kredyt i te pieniądze pożyczyli dalej, na większy procent, swym kumplom pijakom. Pijacy pieniądze przepili, a że sami nie pracowali, to też swym kumplom (pracującym niewolnikom) nie oddali.

Leniwy niewolnik zaciągnął kredyt, który mógł potraktować, jako bazę do inwestycji, ale wolał bawić się w lichwę, tyle, że był głupi. Ty oczywiście mogłeś przewidzieć, że ów strwoni owe pieniądze, więc, po co miałbyś mu te pieniądze pożyczać? Logicznie mógłbyś mu pożyczyć te pieniądze gdyby państwo dało ci gwarancje spłaty kredytu niewolnika na wypadek jego niewypłacalności. Ty pożyczasz, komu chcesz, on nie płaci, nic nie szkodzi, zapłacą inni. Głupi niewolnik też wyjdzie na swoje. Oczywiście to głębokie uproszczenie ocierające się o banał, ale od czegoś trzeba zacząć.

Głupich niewolników mamy na pęczki, a i instytucji chcących zarobić na ich głupocie nie brakuje. Tylko, dlaczego ja mam za to płacić. Chciwy winien upaść, a głupek klepać biedę w głodzie.

W rajach socjalistycznych niewolnik pracujący poprosi o kolejną pożyczkę, by spłacić wcześniej zaciągnięty kredyt. Instytucja sprzedająca kredyt pożyczy głupiemu niewolnikowi pieniądze, ponieważ i jej gwarancje da rząd. Ktoś powie: to tylko 2400 chłamów plus 480 chłamów od jednego głupiego niewolnika, ale jak duża jest ich populacja? Kwoty relatywnie niewielkie, więc państwo je gwarantuje, a banki chętnie pożyczają, a ty drogi obywatelu jesteś organizmem potrzebnym tylko po to by mogły się tobą żywić pijawki.

W normalny państwie, dobrze zarządzany bank, nie da dużego kredytu głupiemu niewolnikowi. Drobny konsumencki kredyt owszem, ale bez szaleństw. Upadłość banku jest dopuszczalna, istnieją instrumenty zabezpieczające nasze oszczędności, więc poco państwo ma ingerować? Ponieważ większość to głupi niewolnicy! Innego wytłumaczenia nie ma. Instytucje, które były zbyt chciwe dogadają się z politykami i za pieniądze podatników wszystko pięknie sfinansują, poprzez tzw. pobudzenie inwestycji, gwarancje kredytów, preferencyjne pożyczki itd. Głupi niewolnicy odtańczą taniec radości w majowe popołudnie grillując nad brzegiem miejskie rzeki. Głupkom nikt nie może zabronić się cieszyć, nawet, jeśli ich radość jest kompletnie bezsensowna.

Co powinien zrobić rząd w sprawie kredytów? Nic, koniec kropka.
 

Pozdrawiam.

 

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka