Oj proszę pani, ja tego w ogóle nie chciałem, naprawdę, mówię pani...
No ale wchodzę i widzę, proszę pani, że tu jak byk stoi: "Prostata - Laserowy jednodniowy bezkrwawy zabieg" - no to, proszę pani, no na moim blogu, żeby takie bezeceństwa? To, proszę pani, musiałem coś napisać, no zresztą, jutro też napiszę, i codzień, tak? No przecież jak takie redaktory z Faktów mogą, to ja też mogę, tak?
A w końcu, to ja niby elektryk jestem (nie General, ale jednak...), tak? Tu już z tą reklamą to przesada normalnie jest, gorzej niż na Pol*** - to o szmatach nie będę się wypowiadał (*). Ale w TiViSzopie to reklamują jakieś maszynki do mielenia, odkurzacze, a tu mi wyskakuje, że niby "Szwedzkie promienniki ciepła", no to kurza twarz, przesada to już jest. No i proszę pana, ja to jak się na elektryka uczyłem, to nie musiałem się z żadnymi promiennikami użerać, co najwyżej z pijaną nauczycielką..
To proszę pana, szlag by trafił to wszystko, no oprócz tej nauczycielki, bo fajna była...
(*) - to akurat proste jest, tak? taka firma Pol.. coś tam, i pewnie sat na końcu - to wybitna jest, sam pracowałem tam, to wiem - no proszę państwa, jako database administrator przecież, to wiem, co mówię, całe półtora tygodnia to było tej pracy, tak? No potem to się zwolniłem, bo prezes chciał mi płacić mniej kasy.. To jak to każdy chłop, wróciłem do domu, przyjąłem posądę, proszę pani, proszę pana, sagan-root (**) i się tak skończyło wtedy z tym Pol*** - coś tam, szmatem.
(**) - tu w wolnym tłumaczeniu możemy poznać irlandzkie idiomy, które niestety są ciężkie do przetłumaczenia - ale mnie oczywiście się udało, w końcu byłem na miejscu.. to w pewnym sensie wywodzi się też ze Szkocji z gaelic'a - chodzi o pewną funkcję w domu, jak by to powiedzieć, kogoś ważnego, niemal autorytetu, jak na przykład pisarz (stąd sagan); dalej to można tłumaczyć jako oczywiście roota, no to proszę pani, wiadomo, ale poniekąd można też opatrznie zrozumieć to zagramaniczne powiedzenie, jako gar-kuchta, co jest błędem.. No proszę pana, akurat tu, to nie będę się wypowiadał, bo to jest kwestia dysleksji irlandzkiej, to nie nasza sprawa, tak?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)