Tomasz Tkaczyk Tomasz Tkaczyk
47
BLOG

Oj.. proszę panicza...

Tomasz Tkaczyk Tomasz Tkaczyk Polityka Obserwuj notkę 0

Oj proszę pani, proszę pana..

Normalnie śmiać mi się chce! W jedynie słusznej gazecie Fakt (*) czytam ja sobie, że, proszę pani, grasuje ostatnio w moim mieście, czyli Warszawce, emeryt kalibabka. Znaczy się, proszę pana, że to taki zgred stary, który kobietom wciska kity a la „I love you” no i potem to już wiadomo… nie? Nie wiadomo? No przecież to jasne – znaczy się, proszę pani, ten emeryt, podrywa kobitki, rozkochuje je w sobie (jak on to robi?), a potem bierze kasę i w nogi.

No i czytam i nie wierzę.. oj przepraszam, tak to pisałem kiedyś, teraz powinienem napisać, że „proszę pani, proszę pana” no itd.. W każdym jednak razie chodzi o to, że ten lowelas ma 80 lat. No niby nic, tak sobie pomyślałem, niech sobie podrywa 52-letnie panny i 74-letnie wdowy. Ale czytam i nie wierzę… poderwał 18-letnią dziewkę, słownie: osiemnastoletnią! Co jeszcze za mało wyraźnie? No 18 lat ona, a on 80! W mordę jeża, to dziadkiem by mógł być, czy nawet pradziadkiem? Aż się boję pomyśleć…Także jakby ktoś miał wiadomość w tej kwestii, to ponoć można się kontaktować z policją, numer 997 – nie wiem, czy działa, bo nie próbowałem, ale tak we Fakcie napisali..

(*) Fakt – aby wyjaśnić to słowo, trzeba trochę głębiej się wgłębić (nie mylić z pogłębianiem) w temat. Na wstępie muszę zaznaczyć, że rozłożymy tu sobie ten opis na kilka kawałków.. W podpunktach może wymienię najważniejsze sprawy:

1. Fakt w rozumieniu potocznym jest to wydarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie. W tym sensie faktem nie może być zdarzenie, które nie miało jeszcze miejsca, można jednak mówić o przewidywaniu przyszłych faktów - czyli zdarzeń które najprawdopodobniej się wydarzą. Zdarzenia te jednak stają się faktami dopiero wtedy, gdy się już wydarzą.

 No cóż, trochę może trudne jest to do pojęcia, ale niestety nie będę się tu rozpisywał bardziej szczegółowo, szczególnie że (o jaka gra słów.. hehe) nawet w Wikipedii możemy uświadczyć niekompetencję filozofów – mądry napis na Wiki informuje nas, że: „To jest tylko zalążek artykułu związanego z filozofią.”  Cóż, są na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nawet nie śniły…

2. Fakt – dziennik wydawany przez firmę Axel Springer Polska, należącą do niemieckiego koncernu medialnego Axel Springer AG. W 2004 i 2005 roku, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało "Faktowi" tytuł "Hieny Roku" za wyróżnienie "się szczególną nierzetelnością i lekceważeniem zasad etyki dziennikarskiej".

Ponoć wszystko w tym kraju, co ma wartość, jest w ręku Żydów, a tu proszę, niemiecka gazeta! Coś mi tu nie gra.. Jak to może być, żeby był niemiecki Żyd?

Jeśli chodzi o pogłębianie (nie mylić z głąbieniem) wiedzy na temat faktów, to muszę przyznać, że Internet jest skarbnicą wiedzy.. O ile ad. 1 można poczytać o literaturze faktu, teatrze faktu, co jest raczej nudne, to ad. 2 mamy już o wiele więcej do wyczytania – na przykład o procesach sądowych i (oczywiście niesłusznej) krytyce. Możemy też zgłębić naszą wiedzę (nie zgłąbić!) na temat takiego na przykład redaktora naczelnego. Stoi tu (znaczy się w Internecie) jak wół, że: „Grzegorz Jankowski - pracę dziennikarską zaczął w serwisie radiowej ‘Trójki’ w 1990 roku, gdzie był depeszowcem.” Hmmm, aż się boję pomyśleć, co to może znaczyć…
No, to na tyle, proszę panienki, bo czas iść spać chyba, tak? Choć w sumie to przecież nie muszę iść jutro do pracy.. pojutrze też, no w ogóle w sumie nie muszę iść, w końcu ja, jak to ja, czyli sql root (nie mylić z dosłownym znaczeniem, nie jestem przecie żadnym korzeniem), to nie muszę w ogóle chodzić do pracy.. Tak sobie teraz uświadomiłem, że w sumie to mam lepiej niż redaktor Warzecha na przykład, bo co by nie powiedzieć, proszę pana, to on chyba musi czasem pracować, tak? No chyba, że się mylę.. Bo ja to jutro pojadę do firmy, no ale po kasiorkę, wiadomo.. Bo jutro 4 już jest, to czas wypłaty, proszę pana.. czas wziąć kasiorkę za najbliższe pół roku. No tak, na pewno, proszę pana, nie chce pan wierzyć, że w polskim naszym kraju firmy płacą z góry… No ale, proszę pana, po prostu, inaczej nie idzie się dogadać przecież. Zawsze, jak chcę być miły i wypłatę mam dostać w drugiej połowie miesiąca, to kończy się to tym, proszę pani, że nie płacą, a ja nie lubię kwerend i skryptów pisać za darmo. Na tym może zakończę, ewentualnie w następnym poście rozwinę temat – to znaczy w tym, co napiszę, nie będę żadnego postu sobie robić, to znaczy nie będę głodował, proszę pani. No jak to mówią rdzenni afrykanie, polska język jest trudna, ciężko się jest wysłowić, ażeby wyrazić uczucia, które drzemią we mnie co do rządu i polityki, no ale cóż, proszę pani, nie zawsze jest dzień dziecka.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka