NOWA POLSKA – NOWY PIS
Brudziński powrócił. Już nie musi ukrywać się. Szef zwolnił go z zesłania. Wrócił i zaatakował. Nie można mieć już jakichkolwiek złudzeń. Wszelkie gesty milczenia i zmiany twarzy wodzów PiS – to przeszłość. Może to i dobrze. Miałem wrażenie, że mimo wszystko pojawiła się grupa rodaków, którzy zaczęli wierzyć w przemianę Kaczyńskiego, w przemianę jego otoczenia, w przemianę partii.
Nie musieliśmy czekać długo. To zaledwie kilka dni po ostatniej elekcji. Widać, porażka okazała się bardziej dotkliwa niż można było momentami sądzić. Prezes zapowiedzią, iż oczekuje przeprosin ze strony PO i Tuska / niby za co?/ dał ostateczny sygnał do porzucenia masek. Zbyt uwierały. Brudziński w rozmowie z Moniką Olejnik odkrył wszystkie karty. PO i Tusk powinny szybko założyć zbroje, bo ataki będą coraz ostrzejsze. Z boku jednak łatwo zauważyć, że naboje jakich zdecydowano użyć pochodzą z demobilu. Są przestarzałe. Ich skuteczność chyba mało groźna. Nie znaczy, iż należy je lekceważyć. Ich unoszenie się wspiera spora część ludzi w sutannach. To ma wciąż jeszcze określony posłuch. Nie przeceniałbym go, ale nie wolno też o nim zapominać. Ważne, że nawet wśród hierarchów kościoła katolickiego pomału następuje chyba otrzeźwienie. Znakomicie kwestię krzyża sprzed pałacu prezydenckiego ocenia Ksiądz Adam Boniecki, jeszcze lepiej jego istotę i znaczenie opisał dominikanin Ojciec Zięba. Nie są na pewno wyjątkami. Sam mógłbym wyliczyć jeszcze trochę nazwisk. Ostatnio spędziłem kilka godzin w towarzystwie jednego z bardziej oświeconych proboszczów, uznaje go za swego przyjaciela, wzbogaciłem więc swoją wiedzę na ten temat.
To jednak tematy bardzo zastępcze, ,marginalne. Sam krzyż ma stanowić tutaj pretekst do wszczęcia awantury. Widocznie reakcja „publiki” w ocenie biura politycznego PiS, okazała się niewystarczająca w stosunku do oczekiwań . Dla podkręcenia nastrojów uwolniono ze smyczy wypróbowanych awanturników. Teraz możemy spodziewać się już wszystkiego. Zresztą jest już zapowiedź najnowszego wywiadu wodza dla Gazety Polskiej. Same „rewelacje”! Obłęd. Spokoju nie będzie na pewno. Tylko Bogu i mądrości polskiego ludu należy zawdzięczać, iż kampanię prezydencką mamy poza sobą i że wybraliśmy prezydenta pozbawionego nienawiści i mocarstwowo – wodzowskich ambicji.
Ciekawe czy są jeszcze w Polsce ludzie którzy nadal są skłonni wierzyć, iż stary PiS, ten z koalicji z Lepperem i Giertychem, ten z Kamińskim na czele w CBŚ, ten z teczkami IPN za każdym, kto myśli inaczej niż wódz, stanowi historyczną już tylko przeszłość?
Jestem przekonany iż niektórzy ujawnią swój jad natychmiast po opublikowaniu tego tekstu. Zobaczymy ilu ich będzie?
AŚwieykowski



Komentarze
Pokaż komentarze (17)