Dziś na pierwszej stronie GW mieliśmy ciekawy przykład jak manipulowac informacją. Redaktorzy tej gazety uznali, iż warto przekonać Polaków jaki ciemnogród teraz rządzi i opisali przypadek z Łodzi. Dyrekcja szkoły zakazała tam jakoby powieszenia tablicy obrazującej "ewolucję człowieka".
Oczywiście GW twierdzi, że jest to spowodowane polityczna atmosferą ostatnich dni (już pomijam fakt, iz naprawdę, ostatnio działo się sporo więcej ciekawych rzeczy - dziennikarze mogą przeciez pisac o czym chcą). Cóz, może i tak, ale w tym wypadku nie świadczy to źle nie o politykach, a wyłącznie o dyrekcji szkoły.
Chciaż właśnie, nie do końca. Być może powód był zły, jednak ze względów dydaktycznych stało sie dobrze (czego GW nie zauważa i sama przepisuje głupoty). Wg owej słynnej planszy bezpośrednim przodkiem homo sapiens był neandertalczyk... Tymczasem był on boczną gałęzią, innym gatunkiem istniejacym równocześnie z ludźmi. Tablica była błędna, ale GW woli nawet "uczłowieczyć" neandertalczyka, byle pasowało jej do koncepcji.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)