Dzięki pracy prokuratury, która w końcu zabrała się do roboty, mozemy sobie przypomnieć, iż jeszcze nie dawno Polska była zupełnie innym krajem. Bynajmniej nie lepszym.
Prawdopodobny zleceniodawca zabójstwa szefa policji imprezował sobie razem z żona prezydenta. MSW było opanowane przez esbeków prowadzących nielegalne interesy. WSI handlowała narkotykami. Eseldowscy działacze pomagali mafii w Starachowicach, a w Opolu kradli miliony z publicznej kasy. Rywin przyszedł do Michnika. Wszyscy spotykali się na bankietach z gangsterami i twórcami najwiekszych afer w III RP.
Wiem, to brzmi niemal groteskowo. Ale to niestety prawda. Gdzieniegdzie wyroki juz zapadly, winnych sprawach dowody są niezbite. A wspomniane wyzej sprawy to zapewne tylko wierzchołek góry lodowej.
Teraz Leszek Miller i jego koledzy stroją sie w szaty obrońców demokracji i praworządności. Tymczasem to oni zamienili Polskę w swój prywatny folwark. Trudno nawet oszacowac straty jakie nasz kraj przez nich poniósł.
Dlatego oburzajac się na obecną sytuację wspomnijmy te niedawne czasy. Wspomnijmy III RP Kwaśniewskiego i Millera. Czy naprawdę była to Polska, której warto załować?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)