Tytuł mojego wpisu nie jest być może zbyt oryginalny, lecz slogan z kampanii wyborczej Billa Clintona nie traci na aktualności. Zwłaszcza w Polsce, gdzie politykom trzeba by to krzyczeć do uszu codziennie, a i tak szanse na jakiś efekt byłyby marne. Niestety, nasza klasa polityczna składa się z gospodarczych głupców.
Zresztą, nie tylko klasa polityczna. Społeczeństwo najwyraźniej niezbyt się martwi brakiem gospodarczych reform. Polacy wolą trwające bez przerwy polityczne igrzyska. Nieprawda? To dlaczego obywatele narzekają, a potem i tak głosują na tych samych ludzi?
Przyznaję, ja również czasem zapominam jak ważne są sprawy gospodarcze. Pisząc ostatnio o polityce jaką powinno prowadzić PiS by nie tracić tak szybko popularności, kompletnie zapomniałem zaznaczyć konieczność reform polskiej przedsiębiorczości. A przecież to powinna właśnie być podstawa wszelkich przyszłych działań obecnej ekipy rządzącej.
Na całym świecie podstawą rozwoju gospodarczego są małe i średnie firmy. W Polsce one także maja duży udział w PKB, tyle, że okupiony ciężką walką o byt. Podatki, gąszcz przepisów, niechętna biurokracja – to wszystko utrudnia pracę uczciwym ludziom. Przez kilkanaście lat kolejne rządy wspierały wielkich zagranicznych inwestorów, traktujących Polskę jak kolonię, zamiast promować własnych przedsiębiorców. Taki stan rzeczy musi się po prostu skończyć.
Obecnie mamy do czynienia ze zjawiskiem masowej emigracji zarobkowej do innych krajów UE. Nie wiadomo jakie będą jej efekty. Politycy, jak sadzę, łudzą się, że Polacy zarobią za granicą, po czym wrócą z pieniędzmi do kraju. Tymczasem to wcale nie jest takie oczywiste. Nie każdy chce przejeść swój zarobek. Wielu młodych ludzi marzy o własnej firmie. W Polsce na jej założenie potrzebuje wielu dni i perfekcyjnej znajomości przepisów oraz reguł kierujących biurokracją. W Wielkiej Brytanii wystarczy kilka dni i trochę zapału. Wybór jest prosty.
Dorota Gawryluk napisała dziś w „Dzienniku”, że nie może się doczekać końca długiego weekendu i związanego z tym wybuchu kolejnych politycznych afer. Ja osobiście mam już tego dość i oczekiwałbym raczej rzeczowej merytorycznej dyskusji o ważnych dla kraju sprawach (chociażby o podatkowych pomysłach Platformy). Wbrew pozorom na tym też polega polityka.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)