Dziś wiele myślimy i mówimy o patriotyzmie. Definiować miłość do ojczyzny można na różne sposoby, a rozważać czym jest dla nas Polska przez wiele godzin. Dla mnie jednak Polska to po prostu wolność.
Od setek lat nasz naród nie toczył zaborczych wojen. Odwrotnie – wielokrotnie musieliśmy się bronić przed przemocą sąsiadów. Polska przez dwa wieki była upokarzana i brutalnie gwałcona. Polacy mogli trafić do wiezienia lub zginąć za samo mówienie w swoim języku. Śmierć ze strony zaborców i okupantów mogła czekać też za rozmaite inne przewinienia: wywieszenie biało-czerwonej flagi, złożenie kwiatów pod pomnikiem, posiadanie zabronionej książki.
Bycie Polakiem nie było łatwe. W bogatych i spokojnych krajach zachodu nie są nawet w stanie wyobrazić sobie co przeżywali nasi przodkowie. Nie rozumieją, że czasem najdrobniejsze (w ich mniemaniu) czyny były aktem bohaterstwa.
Pokolenia pozbawionych ojczyzny Polaków marzyły o Polsce, marzyły również o osobistej wolności. Tylko we własnym kraju mogliśmy być naprawdę bezpieczni. W ten sposób Polska stała się synonimem wolności.
Teraz nasza ojczyzna jest niepodległa i bezpieczna. Polacy mogą mówić własnym językiem o czym chcą i nie grozi im śmierć za osobiste przekonania. A przede wszystkim mamy własną, niezawisłą władzę, wybieraną przez wszystkich obywateli. Polska naprawdę znaczy wolność.
Niestety znajdują się tacy, dla których interes własny jest ważniejszy od czegokolwiek innego. Są gotowi przekonywać nas, iż kraj będący spełnieniem pragnień wielu pokoleń Polaków jest niczym innym jak jakąś bananową republiką. To boli.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)