Uważam, że każdy przestępca powinien ponieść karę. Także ten, który dokonuje zbrodni na demokracji. Czy będę więc musiał kiedyś odpowiedzieć za swoje czyny? Nie czuję się wprawdzie bandytą, lecz najwyraźniej w opinii innych mogę nim być. Czyżby czekał mnie kiedyś proces?
Nie kryję się przecież ze swoją partyjną przynależnością i politycznymi poglądami. Nie pełnię wprawdzie żadnej państwowej funkcji, a i w partii nie zaszedłem zbyt daleko, ale w jakiś sposób przyczyniłem się do obecnego stanu. Ulotki roznosiłem, demonstrowałem, robiłem happeningi i konwencje. Nawet szeregowy funkcjonariusz powinien ponieść odpowiedzialność. To tysiące takich jak ja stworzyło ten zbrodniczy system.
Teraz w obronie polskiej demonstracji stają postępowe siły z całej Europy. Socjaliści wydają odezwy, Parlament Europejski potępia, Trybunał Praw Człowieka nie nadąża z wyrokami. Niestrudzony profesor Geremek wędruje po świecie głosząc prawdę o reżimie w Polsce. W kraju bohaterscy opozycjoniści tworzą Ruch na rzecz Demokracji. To wszystko mało, zwłaszcza, że omotani przez PiS ludzie nadal chcą na tę partię głosować.
Jednak kiedyś siły światła na pewno zwyciężą. Demokracja zatriumfuje, a Aleksander Kwaśniewski znów będzie prezydentem. Wtedy przyjdzie czas na sprawiedliwe osądzenie bolszewicko-faszystowskiej bandy z PiS. Nie można przecież pozostawić takich zbrodniarzy bez kary. Europa chyba nie pozwoli na zgniły kompromis?
Obawiam się więc, że zapłacę za swe młodzieńcze błędy. Mam nadzieję, iż niektóre teksty z Salonu24 poprawią moją sytuację. Inna sprawa, że większość pozostałych raczej mnie pogrąży. Oby tylko obyło się w śledztwie bez wyrywania paznokci…


Komentarze
Pokaż komentarze (16)