Rybitzky Rybitzky
59
BLOG

Boga znajdziemy w szkole?

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 26

Czy można nauczyć się religijności? Raczej nie. Wiarę można nabyć dzięki wychowaniu i posiadaniu odpowiednich wzorców, lecz przede wszystkim – dzięki rozmyślaniom, obcowaniu z Bogiem we własnym sercu. Jeśli sami nie znajdziemy Boga – nikt go nam nie da.

Dzieci, tak naprawdę, są areligijne. Składają rączki, klękają i modlą się, ale robią to dlatego, że tak każe mamusia. Jesteśmy socjalizowani w religii tak samo jak systemie pewnych cywilizacyjnych wartości, jednak to jest po prostu nabycie charakterystycznych dla naszej kultury norm zachowań.

Dopiero rozwijając się fizycznie i duchowo młody człowiek jest w stanie pojąć na czym właściwie polega wiara. Wówczas to może zasady swojej religii przyjąć – lub odrzucić.

Dlatego też szkolne lekcje religii nigdy nie przynosiły odpowiednich efektów. Wiem, bo sam je jeszcze dobrze pamiętam. Dla dzieci jest to przedmiot często tak samo nudny jak wszystkie pozostałe, a w dodatku obarczony ciężką nadbudową, wyczuwaną nawet przez najmłodszych.

Moim zdaniem religia w szkołach nie ma żadnych walorów edukacyjnych (chociażby przez tragiczny poziom pedagogicznych umiejętności katechetów), a służy przede wszystkim biskupom jako miara wpływu Kościoła na państwo.

Powyższą opinię potwierdza furia, z jaką abp Sławoj Leszek Głódź zaatakował nowego ministra edukacji – prof. Ryszarda Legutkę. Minister zastawia się, czy nie wycofać rozporządzenia Romana Giertycha o wliczaniu oceny z religii do średniej (de facto takie wliczanie oznacza, iż religia staje się przedmiotem obowiązkowym – w mało której szkole jest etyka). Arcybiskup rzekł: "Jeżeli minister Legutko chce konfliktu, to będzie go miał". W ostrej wypowiedzi dla „Dziennika” hierarcha grozi ministrowi m.in. „dysharmonią społeczną”.

Znaczące jest to, że arcybiskup nie zajmuje stanowiska w sprawie edukacyjnych walorów lekcji religii. Dla niego potencjalna decyzja ministra będzie atakiem na Kościół, a dokładniej – na jego hierarchię. Po prostu kwestia polityki. Bo przecież nie wiary. Ale nic w tym dziwnego – kiedy to nasi biskupi dbali o wiarę?

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka