Sejm miał się zebrać, przegłosować kilka ważnych dla obywateli ustaw, a następnie przystąpić do procedury samorozwiązania. Niestety, taki prosty i przejrzysty plan to było za dużo dla intelektualnych możliwości posłów.
Od rana oglądamy w Sejmie takie same sceny chaosu jak zwykle. „Wybrańcy narodu” zachowują się jakby kompletnie nie rozumieli, iż parlament to nie teatr. Że nie służy wyłącznie do promowania (?) swych osób, a do stanowienia prawa Rzeczpospolitej Polskiej.
Niewykluczone, iż przez kolejne dni będziemy świadkami kompletnej anarchii, z której nic się nie wyłoni. Jednakże jest to, mimo wszystko, ważna lekcja dla wyborców. Patrzmy w jaki sposób zachowują się politycy. Zapamiętujmy. I wyciągnijmy w końcu wnioski.
Jeśli sytuacja w Sejmie będzie nadal przestawiała się tak jak w tej chwili, to żadnych wyborów nie będzie. Po prostu posłowie nie dadzą rady rozwiązać parlamentu. Będą miotać się w tym chocholim tańcu przez kolejne lata. Biedna nasza Polska.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)