Przeglądając dziś rano „Gazetę Wyborczą”, która tak szczegółowo relacjonuje „sprawę Kaczmarka” zaczęła mnie zastawiać jedna rzecz. Dlaczego były minister spraw wewnętrznych, „nowy Józef Światło”, „świadek koronny IV RP”, ostatni sprawiedliwy w rządzie zabójców Barbary Blidy – dlaczego on jeszcze żyje?
Przecież przez ostatnie dwa lata Prawo i Sprawiedliwość stworzyło w Polsce tajne państwo w państwie. Zawłaszczyło całą władzę i przystąpiło do budowy totalitarnego systemu. Ludwik Dorn w pojedynkę blokuje Sejm. Dziennikarze i politycy są podsłuchiwani. Tajne służby szaleją wyszukując kolejne ofiary reżimu. A wojsko w kolonialnej wojnie morduje cywilów.
Tak jest, to właśnie dzieje się w naszym kraju. Trochę dziwne, iż w totalitarnym państwie można o tym przeczytać w gazetach, jednak rozprawa z wolną prasą była zapewne zaplanowana na najbliższy czas.
I teraz ten cały zbrodniczy system miałby upaść przez słowa jednego człowieka? To po to PiS budował swój aparat represji i zawłaszczał państwo, by je po chwili oddać?! Narażając się w dodatku na słuszną karę za niszczenie demokracji? Takie rzeczy się w polityce nie zdarzają. Każdy wie, że „PiS raz zdobytej władzy nie odda nigdy”.
Z niepokojem patrzę więc na „świadka koronnego”. Możliwe, że rozkaz jego eliminacji już jest podpisany. Siepacze reżimu czekają na właściwy moment by pozbyć się problemu. Niemożliwe? Przecież czytacie gazety i oglądacie telewizję. Wiecie do czego Oni są zdolni…


Komentarze
Pokaż komentarze (20)