Rybitzky Rybitzky
49
BLOG

Wychować wykształciucha

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 27

Ludwik Dorn używając pierwszy raz terminu „wykształciuchy” nie spodziewał się zapewne jak gigantyczną karierę zrobi to sformowanie. Zaskoczyło go zapewne również, iż za promowanie tego słowa wzięła się głównie „Gazeta Wyborcza”.

Nasz najpoczytniejszy dziennik wprowadził „wykształciucha” na sztandary wojny z kaczyzmem. Moralne autorytety z „Gazety” wytłumaczyły tłumowi, że PiS postanowił zniszczyć inteligencję i dlatego odnosi się z taka pogardą do ludzi wykształconych.

Oczywiście wiadomo, iż używając terminu „wykształciuch” miał na myśli pseudointeligencję, którą można dowolnie manipulować – ludzi, których wykształcenie przerasta ich zdolność pojmowania otaczającego świata. Bynajmniej nie jest to równoznaczne z pogardą dla inteligencji.

Nie zmienia to faktu, że manipulacja „Wyborczej” została szybko przyjęta za obowiązującą wykładnię, a Prawo i Sprawiedliwość zostało uznane (przez wykształciuchów właśnie) za partię Ciemnogrodu.

Wydawało mi się, iż nic się nie da zrobić, by zmienić ten stan rzeczy. Lecz wtedy nadszedł galopujący major ze swoim wpisem, a na mnie spłynęło olśnienie. Faktem jest, że liczna grupa wykształconych ludzi uważa wrogość do PiS za rzecz bardzo „trendy”. Faktem jest, że dla wielu nadal podstawowym źródłem dowartościowania są teksty Adama Michnika. Jednak to można zmienić. Bo wykształciuch to ktoś, kogo można dowolnie kształtować.

Będzie trzeba poświęcić dużo energii i środków, lecz tych ludzi się po prostu przeprogramuje. Major ma rację – pokaże im się inne wzorce, poda inne prawdy do wierzenia. I już nie będą tacy dokuczliwi. Jednego zrobić się nie da – nauczyć wykształciuchów samodzielnie myśleć. Ale właściwie, po co ich zmuszać?

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka