Rybitzky Rybitzky
88
BLOG

40 lat bez Che

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 30

Che Guevara stał na więziennym dziedzińcu. U jego stóp leżały zwłoki mężczyzny rozstrzelanego przez pluton egzekucyjny. Ciemna plama krwi rozlewała się leniwie po dziedzińcu. Bohater rewolucji postąpił krok do tyłu by ni ubrudzić sobie butów, po czym spojrzał na żołnierzy prowadzących kolejnego więźnia.

Był nim dwunastoletni chłopak, syn zabitego przed chwilą. Wyrywał się oprawcom, lecz ci trzymali go mocno. Sowieckim zwyczajem Che podszedł do dziecka od tyłu, jednym płynnym ruchem wyjął pistolet z kabury i strzelił w kark.

***

Kilka lat później, 9 października 1967 roku, w małej boliwijskiej wiosce Che Guevara na kolanach prosił o życie. Płakał i skomlał, lecz sierżant rządowej armii nie miał dla niego litości, tak jak Che nie miał jej dla tysięcy swych ofiar. Człowiek, który lekką ręka podpisywał wyroki śmierci, lub sam je wykonywał, otrzymał zasłużoną nagrodę.

 


 

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka