Rybitzky Rybitzky
33
BLOG

Debata, czyli czym ryzykuje polityk?

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 8

Obecnie politycy kojarzą się z grupą ludzi robiącą tanim (bo społeczeństwa) kosztem kariery i pieniądze. Być może to stereotyp, ale przyznajmy, że coś w tym jest. Sam czasem mówię o sobie (rzecz jasna żartem), iż mam dwie lewe ręce więc tylko do polityki się nadaję.

Jednakże nie zawsze tak było. Przez całe ostatnie tysiąclecia walka o władzę wymagała dużej odwagi. Polityk musiał być zwykle żołnierzem, osobiście prowadzić wojska w bitwach, a w czasach pokoju strzec się zamachowców. Tak było aż do dwudziestego wieku. Trwała swego rodzaju naturalna selekcja, a poddani jej polityczni gracze byli (tak jak zawsze) sukinsynami, ale przynajmniej twardymi i charyzmatycznymi. Wiedzieli czego chcieć oraz o czym mówić, gdyż każdy błąd mógł ich kosztować życie.

Teraz kandydaci do władzy (przynajmniej tam, gdzie panuje liberalna demokracja) nie ryzykują niczym własnym. Jedyne większe starcia, w których biorą udział to debaty wyborcze. Dziś w Polsce czekają nas dwie. Już wiadomo, że będzie to taki sam jak zwykle, nic nie znaczący słowotok, gdzie mężczyźni będą przekrzykiwali się niczym przekupki na targu. Nie ma w nich nic z godności, której nabywali dawni przywódcy. Dokładnie tak, jak pisał o tym w wierszu Dlaczego klasycy Zbigniew Herbert:

generałowie ostatnich wojen
jeśli zdarzy się podobna afera
skomlą na kolanach przed potomnością
zachwalają swoje bohaterstwo
i niewinność

oskarżają podwładnych
zawistnych kolegów
nieprzyjazne wiatry

Oczywiście to bardzo dobrze, iż nastały czasy, gdy sztylety lub karabiny nie decydują o panowaniu nad krajem. Szkoda jednak trochę tej naturalnej selekcji…

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka